Paroles
[Verse]
Na klatce schodowej, wersy jak graffiti,
Każdy rym to cegła, układam te city.
Głowa pełna marzeń, kieszeń pusta jak pustynia,
Pytali: "Co ty robisz?" - odpowiadałem: "Przepustka do nieba."
[Chorus]
To początek drogi, pierwsze kroki na bitach,
W głowie huk, jakbym mieszkał w dynamitach.
Nie ma powrotu, tu każdy wers to broń,
Początek drogi, a świat jest moją sceną.
[Verse 2]
Na starym magnetofonie kasety się kręcą,
Piszę nocą, bo w dzień myśli mnie męczą.
Z podwórka na mikrofon, krzyk ulicy w głosie,
Nie miałem nic, tylko rymy w kieszeni - to wszystko, co noszę.
[Bridge]
Wers za wersem, jak cegła na murze,
Buduję siebie, choć ręce mam brudne.
Z ulicznych latarni światło pada na kartki,
Początek trudny, ale cel jest wart walki.
[Chorus]
To początek drogi, pierwsze kroki na bitach,
W głowie huk, jakbym mieszkał w dynamitach.
Nie ma powrotu, tu każdy wers to broń,
Początek drogi, a świat jest moją sceną.
[Outro]
I choć ścieżka kręta, a pod nogami szkło,
Rymuję, bo to życie - nie ma w tym "stop".
Na szczyt się wspinam, choć upadam co krok,
Początek drogi, ale serce to mój blok.
Style de musique
rap, aggressive, minimal beat with sharp percussion and eerie piano loops, hard-hitting