Paroles
Życie poplątane, wciąż ma dla mnie próby.
Trudno jest zrozumieć, dlaczego szuka zguby.
Ja na przekór wichrom i burzom się wznoszę.
Własnym krokiem idę solo, o nic nie proszę.
Przelewam po cichutku swe myśli i uczucia,
nie chcę aplauzów, nie lubię współczucia.
Nikt się nie dowie, co wewnątrz mi gra,
to co czuję, co mam w głowie, wiem tylko ja.
W tłumie samotna, to nawet mnie nie boli,
bo na mym chlebie życia, zbyt wiele już soli.
Popijałam ten chleb łzami, kawa była gorzka,
zniknęło dzieciństwo, młodość i beztroska.
Przelewam po cichutku swe myśli i uczucia,
nie chcę aplauzów, nie lubię współczucia.
Nikt się nie dowie, co wewnątrz mi gra,
to co czuję, co mam w głowie, wiem tylko ja.
Nie jestem wyjątkiem, choć skomplikowana.
Nie jestem niezniszczalna, nie goi się rana.
Nie umiem być inna i nie chcę się zmieniać,
pozwoliłam sobie wyjść z własnego cienia.
Przelewam po cichutku swe myśli i uczucia,
nie chcę aplauzów, nie lubię współczucia.
Nikt się nie dowie, co wewnątrz mi gra,
to co czuję, co mam w głowie, wiem tylko ja.
Nie szukaj mnie na siłę, by potem zniknąć,
nie próbuj nieproszony do mnie przeniknąć.
Ten mnie zrozumie, co w czerni jest kolorem.
Koleje losu niezależne, ja zwykłym wyborem.
Przelewam po cichutku swe myśli i uczucia,
nie chcę aplauzów, nie lubię współczucia.
Nikt się nie dowie, co wewnątrz mi gra,
to co czuję, co mam w głowie, wiem tylko ja.
Style de musique
Musical, ear candy, melodic, relaxed, Romantic, slow sad, gentle voice