Paroles
*(Zwrotka 1)*
Na wschodzie patrzyliśmy w dal,
Budowaliśmy mur, żeby nikt nie wszedł sam.
Las był świadkiem nocy i krzyków,
Widzieliśmy wroga w cieniu obcych języków.
Ale przyszło z zachodu – cicho, bez blasku,
Na ciężarówkach, bez wstydu, bez wrzasku.
Wpychają nam ludzi przez nocne przesmyki,
Jak niechciane paczki, jak śmieci bez metki.
*(Refren)*
To nie ta granica – pomyliliśmy strony,
Tam, gdzie się śmiali, dziś niosą nam tłumy.
Gdy mieli zyski – to milczeli zgodnie,
Dziś chcą się dzielić tym, co dla nich niewygodne.
Gdzie był wasz głos, gdy rośliście w sile?
Dziś chcecie nas wciągnąć w wasze pomyłki.
*(Zwrotka 2)*
Sprowadzili ich – młodych, biednych, z daleka,
Do fabryk, do kuchni, do taniego człowieka.
Gdy nie pasują, gdy problem z nimi mają –
To „do Polski, niech się inni pobawią”.
Na mapie ich oczy nie widzą już kreski,
Bo granica dla nich to tylko pretekst.
A my tu stoimy, zmęczeni i cisi,
Z pytaniem, kto jeszcze w nasze drzwi zawisi.
*(Refren)*
To nie ta granica – pomyliliśmy strony,
Tam, gdzie się śmiali, dziś niosą nam tłumy.
Gdy mieli zyski – to milczeli zgodnie,
Dziś chcą się dzielić tym, co dla nich niewygodne.
Gdzie był wasz głos, gdy rośliście w sile?
Dziś chcecie nas wciągnąć w wasze pomyłki.
*(Most)*
To nie chodzi o strach, nie chodzi o ludzi,
Chodzi o prawdę, co się z błota nie budzi.
O granicę uczciwości, której nie da się przesunąć,
Choćby tysiącem nóg ją rozdeptać próbowali znów.
*(Ostatni Refren – spokojniejszy, melancholijny)*
To nie ta granica – zbyt długo ślepi byliśmy,
Na zachód patrząc z zachwytem, dziś widzimy innym światłem.
Nie dzieliliście się chlebem, dziś dzielicie kłopoty –
Ale nie my jesteśmy waszym schronem z ochoty.
Style de musique
Rap, Hip Hop, Tech House, Symphonic Pop, Pop Rap