Paroles
Tuż przed północą wataha ciągnie w las,
Samhain - dwa światy łączy, tak, to właśnie ten czas.
Płonie ognisko w lesie, na twarzy dynie masz,
W oczach płonące świece, kurtynę w górę – raz!
Noc łączy się z dniem, dobro ze złem,
To dzieje się, dzieje się, a!
Cukierek albo psikus!
Cukierek? Co wybierasz?
Przejście od światła po czerń, Samhain - natura żyje,
Ty też! Gdy ona umiera – ty też idziesz precz!
Płonie ognisko w lesie, na twarzy dynie masz,
W oczach płonące świece, kurtynę w górę – raz!
Noc łączy się z dniem, dobro ze złem,
To dzieje się, dzieje się, a!
Cukierek albo psikus!
Cukierek? Co wybierasz?
Nie wychodź w ciemną noc, tam złe oko wyziera,
I do nastania dnia – ty za nic świateł nie gaś!
Łuna przeszywa niebo, odprysk żaru z piekła,
Cukierek albo psikus, cukierek? Co wybierasz?
Zamknij wszystkie okna, zarygluj swoje drzwi,
I czasem świateł nie gaś – omijaj w tę noc lustra,
Żeby nie widzieć strzyg!
Płonie ognisko w lesie, na twarzy dynie masz,
W oczach płonące świece, kurtynę w górę – raz!
Noc łączy się z dniem, dobro ze złem,
To dzieje się, dzieje się, a!
Cukierek albo psikus!
Cukierek? Co wybierasz?