Letra
(Refren)
Ja jestem Kikan, zapierdalam na hulajnodze 70,
Patryk to mój kuzyn, razem walczymy o złom bez sentymentu.
Handel kruszy kamień, krzyształ błyszczy w naszych rękach,
Gilip buty kradnie, Mati za nim, jak cień ich nie czeka.
(1. Zwrotka)
Piwnica na Jeżycach, tu lecą prawdziwe akcje,
Szarak z tabletem, w tle dym i transakcje.
BMW w naprawie, to nas wkurwia na maksa,
Ale my nie czekamy, lecimy dalej, mocna jazda.
Kikan wkurwiony, agresja jak tornado,
Filip wyjebany na zioło, ulica to bagno.
Patryk przegrał kasę, młodemu oddał,
Total Casino, kasyno, my tu gramy, nie ma zasad.
(Refren)
Ja jestem Kikan, zapierdalam na hulajnodze 70,
Patryk to mój kuzyn, razem walczymy o złom bez sentymentu.
Handel kruszy kamień, krzyształ błyszczy w naszych rękach,
Gilip buty kradnie, Mati za nim, jak cień ich nie czeka.
(2. Zwrotka)
Gilip i Mati, na ziemi kamienia szukają,
Nie ma litości, my tu swoje prawa mamy, a oni nie znają.
Kikan i Patryk, na szczycie piramidy,
Kto się spróbuje wychylić, ten już leży w gruzy.
Piwnica na Jeżycach, tu się krew i pot leje,
Niebezpieczni ludzie, każdy ruch jak śmierć nie wierzę.
My królowie tego miejsca, tu nie ma zabawy,
Każdy kto wejdzie, wychodzi tylko po to, by wpaść w nasze łapy.
(Refren)
Ja jestem Kikan, zapierdalam na hulajnodze 70,
Patryk to mój kuzyn, razem walczymy o złom bez sentymentu.
Handel kruszy kamień, krzyształ błyszczy w naszych rękach,
Gilip buty kradnie, Mati za nim, jak cień ich nie czeka.
(Outro)
BMW może wróci, ale my nie czekamy,
Kikan i Patryk, to my tu królujemy, my nie płakamy.
Piwnica, Jeżyce, miejsce gdzie się kończy spokój,
Gilip, Mati, Filip – nasza droga, to terror, nasz pokój.