Walka z własnym cieniem, szlifuje doświadczenie , nigdy nie marzyłem by stanąć na scenie.. Wychowuje mnie podziemiem, nie pragnę sławy możemy iść się napić kawy.. Bo w głowie mi huczy wiem jedno że ból życia uczy.. Człowiek chodzi cały struty szuka wyjścia na skróty..”” Mały demon szepta mu do ucha nie jesteś słaby przejdziesz przez gorące skały.. Psychicznie styrany zatracony w smutku siedzisz w tej pętli do skutku… Co ranek rozjebany na łóżku z myślami Świeże rany cały potargany, na miliony części rozerwany jesteś jak skazany.. Z edenu chyba wygnany przez miasto mijam wszystkie te barany .. chciał byś dopływ dopaminy by trafić do pięknej krainy. Gdzie zachód słońca zamknie zmęczone powieki na twarzy masz wypieki. Rzeczywistość ten ciężar nie jest lekki, poszukaj recepty na leki z apteki.. Weź dragi z jakieś dzielni, pomyślisz że to tarcza ona ciebie nie ochroni wypali tobie resztę zwoi… To nie wyjście tylko napływ problemów jak pocisk jebnie do celu..na tinderze sprzedasz się za kreskę ty cwelu.. jesteś na ostatnim szczeblu, prawie jak na marginesie powoli cię to gniecie.. podziękuj swojemu poecie , wysłuchaj mnie bo w wiezieniu pograsz na flecie.. potem złapiesz za żyletę resztę sam sobie dokończ ten werset pozwoli odcknąć ci się Weź głębszy wdech na każdego może trafić pech idź do lasu zobacz jak rośnie mech.. Natura pomoże przezwyciężyć stres doda ci energii wiesz ? Zobacz w liściach jaki piękny jeż,wsłuchaj się w dźwięki gdy pada deszcz.. Czasem bywa ciężko przejść przez nasze lęki i bariery.. jestem wobec was szczery rozjebany mam życiorys.. Kiedyś sam chciałem położyć się na tory, musiałem nauczyć się wrażliwości i pokory.. Przegonić zmory i demony pokonać własne słabości wyjść z materialnej pogoni. Dać coś od serca wyciągnąć rękę człowiekowi.. Inny przejdzie opluje i zgnoi , wyrwana dusza z orbit.
Estilo de música
Rap, Hip Hop, Mystery, Nostalgia, Male Voice, 120-160 BPM