Letra
[Verse 1]
Sarni, banda, Poznań
brud pod paznokciem, sznyt
klatki jak betonowy tron
pod butem cały mit
Albania w głowie od lat
urlop to krótki film
tu plenery jak z klipów
ale kręci je street
Targowe luje pod bramą
liczą nie z kalką, z krwi
kartony robią za stoły
pod stołem leci deal
[Chorus]
Tylko plenery, targowe luje
mocny rap, aż pękają mury
Sarni gang, w oczach masz burze
z nami tu nikt już nie śpi do góry
Tylko plenery, targowe luje
garda w górze, jak na rundzie
Poznań, Albania w kulturze
kto nas nie zna, ten poczuje (hey!)
[Verse 2]
Ławka jak loża VIP
w plastikach płynie gniew
tatuaż zamiast wizytówek
czytasz jak prosty wstęp
W uszach huk starych bloków
z klatek wychodzi chór
każdy ma swoją historię
ale wspólny mur
Sarni znak na kapturze
kto wie, ten nie pyta nic
przy tym ognisku z betonu
hartuje się styl
[Chorus]
Tylko plenery, targowe luje
mocny rap, aż pękają mury
Sarni gang, w oczach masz burze
z nami tu nikt już nie śpi do góry
Tylko plenery, targowe luje
garda w górze, jak na rundzie
Poznań, Albania w kulturze
kto nas nie zna, ten poczuje (yeah)
Estilo de música
rap, Hard-hitting Polish street rap, low-tuned 808s and sharp trap hats. Verses spit aggressively with tight double-time pockets; hook widens with gang vocals and crowd-chant energy. Dark, minor-key synth line glues the beat, with occasional drop-outs for a cappella punchlines and ad-libs. Male vocals, gritty and raw, upfront in the mix., banda