Letra
[Verse 1]
Pamiętam tamte dni, kiedy byłem sam
kiedy każdy nowy ranek był jak mały dramat
butelka zamiast śniadania, puste oczy w lustrze
ciągle biegłem w swoją zgubę, coraz głębiej w chmurze
Wtedy przyszłaś ty, jak zwykła wiadomość
parę słów na ekranie, a przewróciłaś noc do góry nogą
Asia, nawet nie wiesz, ile zmienił twój uśmiech
nagle chciało mi się żyć, a nie znikać po cichu przy szybie
Wyciągnęłaś moją dłoń z tej zimnej studni
powiedziałaś: "chodź do ludzi, tam nie ma już burzy"
nauczyłaś mnie przepraszać, dziękować, ufać
dziś już nie chcę się zabijać, chcę przy tobie się budzić (oh)
[Chorus]
Ona jest dla mnie wszystkim, słyszysz?
Kocham cię, Asiu, w każdej myśli
wyrwałaś mnie z objęć tej destrukcji
z popiołów zrobiłaś moje serce w konstrukcji
Ona jest dla mnie wszystkim, blizny
przy tobie są jak mapa, nie jak wyrok na całe życie
Kocham cię, Asiu, powiem jeszcze tyle razy
aż uwierzysz, że już nigdy nie upadnę w tamte czarne czasy