[Verse 1] Znów zaspałam A ty śpisz spokojnie Koszulka krzywo Włosy w każdą stronę Robisz kawę Choć mówisz Że nie umiesz Śmiejesz się Gdy znów coś mi upadnie na stół
[Chorus] Mój najpiękniejszy Szymon Nie chcę już innych słów Bo twoje imię Już mieszka w każdym z snów Mój najpiękniejszy Szymon W zwykłym dniu robisz cud Kiedy mnie tulisz Świat nagle ma swój sens i rytm
[Verse 2] Na zakupach gubisz listę w kieszeni W kinie płaczesz bardziej niż ja sama Na przystanku przykrywasz mnie kurtką I mówisz: „wrócimy Choćby szedł cały deszcz”
[Chorus] Mój najpiękniejszy Szymon Nie chcę już innych słów Bo twoje imię Już mieszka w każdym z snów Mój najpiękniejszy Szymon W zwykłym dniu robisz cud Kiedy mnie tulisz Świat nagle ma swój sens i rytm
[Bridge] Może nie wiesz Jak czasem na ciebie patrzę Jak każde twoje „będzie dobrze” mnie ratuje Nie szukam bajek Mam swoje szczęście Gdy mówisz cicho: „jestem obok Już śpij”
[Chorus] Mój najpiękniejszy Szymon Nie chcę już innych słów Bo twoje imię Już mieszka w każdym z snów Mój najpiękniejszy Szymon W zwykłym dniu robisz cud Kiedy mnie tulisz Świat nagle ma swój sens i rytm
Estilo de música
Bright, modern Polish pop ballad, midtempo groove. Gentle piano and warm acoustic guitar in the verses, then chorus blooms with wide synth pads, light drums, and airy backing vocals; male or female vocals soft but confident, hook-forward. Second chorus adds subtle octave harmonies and a simple tambourine lift, final repeat drops to piano and voice for the last line.