Letra
[Intro]
Światła lecą w dół
Ty podbijasz stół (hej!)
DJ kręci wosk
Ja podkręcam głos
[Verse 1]
Wchodzę jak król na parkiet, świeci dym i blask
Twoje oczy robią rundę, robią drugi łask
Złota bransoletka tańczy szybciej niż twój puls
Mówisz: "Tylko jedna nocka"
Ja: "Za mało, plus"
[Chorus]
Cała sala krzyczy, kręci się oriencik
Ty i ja do rana, nikt nie liczy zmian
Noc na oriencie, serce w turbo tempie
Gubi nam się timing, ale łapię twój plan
Noc na oriencie, głośniej, jeszcze więcej
Bliżej niż przed chwilą, dalej niż przed dniem
Cała sala krzyczy, kręci się oriencik
Ty i ja do rana, aż zabraknie tchnień
[Verse 2]
Twoje usta smak jak cola z tanim winem w tle
W głowie mam już nasze lato, choć jest środek mgieł
Na balkonie pierwsze plotki, ktoś odpala świt
Ty się śmiejesz: "Ciągle rapiesz"
Ja: "Bo mi dobrze z tym" (oh!)
[Chorus]
Cała sala krzyczy, kręci się oriencik
Ty i ja do rana, nikt nie liczy zmian
Noc na oriencie, serce w turbo tempie
Gubi nam się timing, ale łapię twój plan
Noc na oriencie, głośniej, jeszcze więcej
Bliżej niż przed chwilą, dalej niż przed dniem
Cała sala krzyczy, kręci się oriencik
Ty i ja do rana, aż zabraknie tchnień
[Bridge]
[Beat break, tylko clap i bas]
Ręce w górę, zero tchu
Kręcisz biodrem, gubię ruch
Cały klub to jeden dom
Ty mój adres, ja twój prąd (hey!)
[Chorus]
Cała sala krzyczy, kręci się oriencik
Ty i ja do rana, nikt nie liczy zmian
Noc na oriencie, serce w turbo tempie
Gubi nam się timing, ale łapię twój plan
Noc na oriencie, głośniej, jeszcze więcej
Bliżej niż przed chwilą, dalej niż przed dniem
Cała sala krzyczy, kręci się oriencik
Ty i ja do rana, aż zabraknie tchnień
Estilo de música
rap, Polish male vocals over a mashup groove: bouncy disco polo keys, four-on-the-floor house kick, slap bass, and bright 80s-style synth leads. Verses lean into a laid-back rap flow over stripped-down drums, then explode into a sing-along disco chorus with stacked gang vocals and claps. Big festival energy, short breakdown before the final hook., disco polo, disco