Letra
Intro:
Późny wieczór, szkło i cień,
Fortepian zna mnie lepiej niż dzień.
Miasto mruga zmęczonym światłem,
A ja znów myślę o niej — o Magdalenie.
Verse 1:
Miała krok jak stary blues,
Powolny, ciężki, pełen nut.
Gdy mówiła „zostań chwilę”,
Czas siadał obok, brał kolejny łyk.
Pre-Chorus:
Nie była snem ani grą,
Raczej pytaniem bez prostych odpowiedzi.
Chorus:
Magdalena…
Smak goryczy i miód.
Magdalena…
Jak noc, co nie zna słów.
Nie obiecywała nieba mi,
Ale przy niej nawet piekło miało rytm.
Verse 2:
Paliła ciszę jak papieros,
Zaciągała się prawdą, nie na pokaz.
Jej śmiech miał w sobie stary żal,
Jak płyta, co trzaska, ale wciąż gra.
Pre-Chorus:
Znała miłość i jej cień,
Wiedziała, kiedy odejść, kiedy wejść.
Chorus:
Magdalena…
Nie była z tych na raz.
Magdalena…
Brała wszystko albo nas.
Nie chciała złotych klatek snów,
Chciała serca — nawet jeśli w nim był blues.
Bridge:
Jeśli pytasz, czy bolało — tak,
Ale to był ból z klasą.
Nie każda rana uczy tańczyć,
Ale ta nauczyła mnie grać.
Final Chorus (slow):
Magdalena…
Jak ostatni nocny bar.
Magdalena…
Jak głos, co mówi „trwaj”.
Gdy świat się kończył w szkle i dymie,
Ona była jedynym, co brzmiało prawdziwie.
Outro:
Teraz gram to sam, bez słów,
Stary fortepian, stary blues.
Magdalena… zawsze Magdalena.
Estilo de música
style jazz blues classic crooner swing ballad vintage lounge cinematic jazz description a classy latenight jazz blues song in the style of a classic crooner smooth swing feel brushed drums double bass piano subtle brass smoky bar atmosphere cinematic and emotional elegant timeless sound inspired by Traditional pop, Jazz, Swing, Big band era but fully original tempo slow to medium swing around 7085 bpm vocals male lead vocal deep warm smooth expressive crooner voice clear phrasing emotional delivery intimate and classy mood melancholic romantic nostalgic sophisticated structure intro piano bass verse prechorus chorus verse chorus bridge slow final chorus outro instrumental fade