[Verse 1] Mała wieś Wielkie serca tu Za ogrodzeniem błyszczy psów sto snów Każdy pamięta pierwszy strach Pierwszy mróz A teraz czeka na swój ludzki wóz
Stoją przy bramie Merda ogon Cichy szept „Czy dziś po mnie? Czy to już ten dzień?” Wystarczy krok Jeden uśmiech Jedna dłoń I już wiesz Że nie jesteś tu sam
[Chorus] Chodź na spacer do Tomaryn Weź na smyczy czyjś mały świat Warmińskie lasy szumią nam Tutaj czeka na ciebie brat Chodź na spacer do Tomaryn Może znajdziesz w tych psich oczach dom Jedno serce Jedna obietnica I już nigdy nie będziecie iść osobno
[Verse 2] Ścieżka w igłach Cisza drzew Pies obok ciebie uczy się twoich tchnień Znika przeszłość Ciężki łańcuch starych ran Zostaje tylko miękki mech i wasz ślad
Wrócisz do domu z jego zapachem na kurtce I nagle pusto w czterech ścianach tak Może to znak Może znak z tych warmińskich chmur Że komuś właśnie spełnia się mały cud
[Chorus] Chodź na spacer do Tomaryn Weź na smyczy czyjś mały świat Warmińskie lasy szumią nam Tutaj czeka na ciebie brat Chodź na spacer do Tomaryn Może znajdziesz w tych psich oczach dom Jedno serce Jedna obietnica I już nigdy nie będziecie iść osobno
[Bridge] Adopcję pisze się w kalendarzu jak święto To data Gdy „ono” w „moje” zmienia się Gdy czyjeś „kiedyś” staje się „teraz” A „biedak” znika Zostaje „przyjaciel”
[Chorus] Chodź na spacer do Tomaryn Weź na smyczy czyjś mały świat Warmińskie lasy szumią nam Tutaj czeka na ciebie brat Chodź na spacer do Tomaryn Może dziś ktoś powie „jadę z nim” Jedno serce Jedna obietnica I już nigdy nie będziecie iść osobno
Estilo de música
Ciepły folk-pop z akustyczną gitarą i lekkim pianinem; zwrotki spokojne, blisko mikrofonu, w refrenie wchodzą chórki jak wspólne ognisko. Delikatny bas i szczotkowany werbel nadają kołyszący rytm. Energy arc: intymny start, szeroki, wzruszający refren, na końcu półakustyczne wyciszenie z chóralnym powtórzeniem hooku.