Letra
„KORUPCJA KRAJOWA”
[Intro]
Żywy produkcja
Brudne ręce, czyste garnitury
Polska na sprzedaż, cena w kopertach
To nie teoria, to codzienność
Słuchaj uważnie
[Zwrotka 1]
Na górze świnie przy korycie, dół zapierdala na etacie
Prawo się zgina jak banknot schowany w marynarce
Układy, znajomości, stołki zabetonowane
Tu nie wygrywa prawda, tylko kto kogo zna, bracie
Przetargi pisane pod kumpla, „uczciwy konkurs” – kurwa żart
Miliony lecą bokiem, a zwykły człowiek liczy na fart
Polityk pierdoli o wartościach, w kieszeni brudna kasa
Moralność kończy się tam, gdzie zaczyna się prowizja
Sędzia ślepy, prokurator głuchy, policjant patrzy w ziemię
Jak nie masz pleców albo hajsu, to cię system rozjebie
Telewizja pudruje gówno, robi z bandytów elitę
A jak krzykniesz prawdę za głośno — zamkną ci mordę, szybciej
[Refren]
To jest Polska – kraj kopert i układów
Prawda tonie w betonie, zalana falą banknotów
Oni kradną w białych rękawiczkach, bez strachu
A my mamy zapierdalać cicho i płacić za ich pałace
To jest Polska – sprzedana po kawałku
Honor na sprzedaż, sumienie w lombardzie od dawna
Krzyczę głośno, bo milczenie to współudział
Pierdolę ich system, niosę ogień na bitach
[Zwrotka 2]
Obiecanki przed wyborami, po wyborach cisza
Sto procent kłamstw, a lud dalej w to wierzy jak w Mesjasza
Partie jak mafie, tylko garnitury droższe
Ten sam syf, inne logo, zmieniają się tylko hasła
Rodzina na stołkach, żona w spółce, brat w radzie
Nepotyzm tak jawny, że aż boli, ale „wszystko w prawie”
Złodziej w świetle kamer, bohater na okładce
A robotnik zapierdala, ledwo wiąże koniec z końcem, bracie
Szpitale bez sprzętu, szkoły bez przyszłości
Ale zawsze są pieniądze na premie i uroczystości
Jak pytasz „gdzie hajs?” – to jesteś wróg publiczny
Prawda tu jest niebezpieczna, dlatego tak ją niszczą
[Refren]
To jest Polska – kraj kopert i układów
Prawda tonie w betonie, zalana falą banknotów
Oni kradną w białych rękawiczkach, bez strachu
A my mamy zapierdalać cicho i płacić za ich pałace
To jest Polska – sprzedana po kawałku
Honor na sprzedaż, sumienie w lombardzie od dawna
Krzyczę głośno, bo milczenie to współudział
Pierdolę ich system, niosę ogień na bitach
[Bridge]
Nie mówią o tym w wiadomościach
Bo sponsor by się wkurwił
Nie uczą tego w szkołach
Bo łatwiej hodować barany niż ludzi
[Zwrotka 3]
Nie jestem z partii, nie chcę stołka ani dotacji
Chcę, żeby prawda w końcu wyszła z tej betonowej klatki
Ten kraj mógłby być złotem, a jest dojony jak krowa
Bo chciwość kilku kurw waży więcej niż miliony istnień, kurwa
Nie każdy kradnie — pamiętaj, to nie atak na ludzi
To atak na pasożyty, które kraj powoli dusi
Jak masz czyste ręce, ten numer cię nie boli
Jak jesteś winny — wiesz, że te wersy palą jak ogień
[Outro]
Korupcja to nie plotka
To system
A ja mam głos
I nie zamierzam go zamknąć
Estilo de música
Rap, Dark Ambient, Melodic Death Metal, Opera, Calmness, Mystery, Mezzo-Soprano