Letra
Zwrotka 1
Chory system, ten kraj jebie własne dzieci,
Na górze świnie przy korycie, na dole puste kieszenie.
Obiecują złote góry, potem śmieją się w twarz,
Prawo dla bogatych tarczą, dla biednych to bat.
Telewizja to propaganda, syf leje się z ram,
Prawda tonie w hałasie, byleś siedział cicho sam.
Pracuj, zapierdalaj, umrzyj — taki tu plan,
A polityk kradnie milion i mówi „nic się nie stało”.
Refren
Pierdolony system, pierdolony kraj,
Gdzie uczciwość to słabość, a kurestwo ma raj.
Krzyczą „patriotyzm”, a sprzedają nas w tle,
Zwykły człowiek tu jest nikim — tylko numerem, wiesz.
Zwrotka 2
Szkoła łamie charaktery, nie uczy myśleć wcale,
Masz być trybem w tej maszynie, nie zadawać pytań, frajer.
Umowa śmieciowa, pensja — żart, życie na kredyt,
A oni mówią „zaciskaj pasa”, sami żrą kawior z premedytacją.
Kościół pieprzy o moralności, sam tapla się w gównie,
Sądy ślepe, policja twarda — zawsze w złej stronie.
Dzielą ludzi na lepszych, gorszych, prawych i lewaków,
Byś zapomniał, kto naprawdę kradnie twój zapierdolony hajs.
Refren
Pierdolony system, pierdolony kraj,
Gdzie uczciwość to słabość, a kurestwo ma raj.
Krzyczą „patriotyzm”, a sprzedają nas w tle,
Zwykły człowiek tu jest nikim — tylko numerem, wiesz.
Zwrotka 3
Nie chcę waszych flag i haseł, mam dość tej wojny słów,
Chcę normalnie żyć, nie bać się jutra znów.
Ten rap to nie zabawa, to splunięcie wam w twarz,
Głos ulicy, bloków, ludzi, których macie gdzieś, masz.
System jest zgniły, od środka jebie trupem,
Ale pamiętaj — bez nas nie istnieje, to my jesteśmy fundamentem.
Nie zbawca, nie partia, nie kolejny król,
Zmiana zaczyna się wtedy, gdy przestaniesz klękać, synu.
Outro
To nie hejt — to prawda,
A prawda boli bardziej niż wasze kłamstwa.