[Intro] Karuzela stoi Zegar tyka Tyka Patrzę w szklankę Aż mi głowa znika
[Chorus] Nie spać Nie spać Trzeba się najebać Nie spać Nie spać Trzeba się najebać Wóda wali Wali Kielon w górę Spada w mrok Leci fala po ekipie Kto nie pije Ten na bok
[Verse 1] Krzywy chodnik Krzywy wzrok Śmiech jak syrena przez blok Ktoś już tańczy z własnym cieniem Ktoś się kłóci z telefonem
Szyba w sklepie robi show Naszych ryjów cały rząd W oczach kino Tanie 3D Byle tylko dalej grzmieć
[Chorus]
[Verse 2] Za barem ziomek zna nas rok Leje więcej niżby mógł Mówi: "stary Jeszcze łyk" A mi w głowie kręci film
Schody tańczą pod stopami Klub się pali światłami Ktoś już śpiewa byle co Byle głośno Byle wprost
[Chorus]
[Bridge] Karuzela stoi To my kręcimy nocą Świat się kiwa z nami Aż się miesza wszystko Jeszcze raz Ostatni raz [crescendo] Aż po brzegi Aż po brzask
[Chorus]
Estilo de música
Hard-hitting Polish club rap, distorted bass and aggressive drums, male vocals half-chanted with gang shouts. Hook is shouted in unison; verses ride a simple, stomping rhythm. Sparse synth stabs leave room for call-and-response ad-libs, beat drops out before final hook for a rowdy a cappella moment.