[Intro] [whispered] Serio? Patrz na mnie Patrz na siebie I jeszcze raz powiedz, że to "miłość"
[Verse 1] On mówi, że mnie kocha A scrolluje ich fotki po cichu Ona w bluzie XXL Udaje ofiarę, a strzela mi w psychę Na korytarzu sapią mi nad uchem Żrą spojrzeniami jak chipsy przy filmie Ploty jak ketchup, leje się wszędzie A ja stoję w tym wszystkim jak w dymie
[Pre-Chorus] Powiedz mi szczerze Czy to mój błąd, że mam talię jak sznurek? Czy że się noszę jak chcę A nie w zaciśniętych dresach jak rurę?
[Chorus] To nie jest love story dla spaślaków Niech sobie zjedzą kolejny dramat z talerza Niech zabierają cię na swoje kanapy Ja już nie będę płakać, że mnie nie wybierasz To nie jest love story dla spaślaków Niech się kręcą w swoim małym serialu Ty się dusisz w tym tłumie i w ich ramionach Ja oddycham lekko, jakbym wyszła z lokalu
[Verse 2] W stołówce znowu teatr Oczy jak lasery, mierzą mi biodra Ona śmieje się grubym śmiechem Że "taka chuda, to pewnie głodna" Ty stoisz obok, jakbyś nie znał Jakbyś nie widział, jak boli ta scena Sprzedajesz mnie za parę lajków I tanią bajkę, co znika po weekendach
[Pre-Chorus] Mogłeś być ze mną Zamieniłeś lot na kolejny upadek Oni ci klaszczą przy stole A ja ci klaszczę, że wybrałeś byle jakie
[Chorus] To nie jest love story dla spaślaków Niech sobie zjedzą kolejny dramat z talerza Niech zabierają cię na swoje kanapy Ja już nie będę płakać, że mnie nie wybierasz [Chorus]
Estilo de música
rap, Punchy pop-rap at 120 BPM, female vocals with bright raspy tone. First verse over dry drums and rubbery bass, half-spoken attitude. Chorus flips into wide pop chords, sharp hats, stacked gang vocals on the hook. Second verse adds distorted synth stabs and ad-libs, then a short breakdown before final hook with octave harmonies and a slightly overdriven lead., pop