[Verse 1] Na rogu znów kłótnia W oczach szkło i gniew Stare blokowiska Każdy z nas coś chce Jedni gonią szybki zysk Drudzy ciepły chleb Tu się dorasta na skróty Albo znika się we mgłę
Nad ranem tramwaj śpiewa Puste klatki drżą Matka znów liczy rachunki Śpi przy włączonym tv Kumpel wpadł w szybki film Mówi „jutro będzie lepiej” Ale jutro znów wygląda jak wczoraj Tylko z większym bagażem
[Chorus] Na ulicach życia Gdzie marzenia krążą Każdy dzień to walka W sercu ogień gorący Przez ciemne zaułki W blasku neonów Wstaję Gdy upadam Idę dalej Choć boli
Na ulicach życia Gdzie marzenia krążą Każdy dzień to walka Krótki sen Długi sprint Przez ciemne zaułki W blasku neonów Wstaję Bo inaczej to miasto zje mnie z krwi
[Verse 2] Tu pierwsza miłość była na ławce pod blokiem Pierwszy raz krew na kostkach Pierwszy raz suchy wzrok Nauczyciel mówił „uciekaj stąd Jeśli możesz” Ja patrzyłem w beton Szukając w nim jakichś dróg
Widziałem Jak silni toną w cienkim szkle Jak cisi nagle krzyczą Gdy braknie im tchu Jak ojcowie wracają w poniedziałek nad ranem I przysięgają dzieciakom Że to ostatni raz
[Chorus]
[Bridge] [niski rejestr] Pamiętam każdy mur Każde zimne „nie dasz radę” Każdy śmiech za plecami Każde „po co ci to?” Teraz idę sam Ale głowa trzyma gardę Znam swój ból po imieniu On już nie prowadzi mnie Bo…
[Chorus]
Estilo de música
Dark, dramatic Polish hip-hop with cinematic strings and deep bass; verses sit tight over a heavy, head-nod groove, hook explodes with layered male vocals and distant choir pads, subtle synth accents rising into a powerful, anthemic final chorus.