[Intro] Hej Podaj kubek Niech grzeje dłoń Iskry jak gwiazdy tańczą nad skroń Śnieg po kolana W policzkach żar Przy naszym domku zaczyna się czar
[Verse 1] Domek w górach Pachnie sosną Rano słońce wpycha się w szkło Narty w garażu czekają ostro Już nas nosi Już nas ciągnie w dół Skrzypi schodek Ktoś krzyczy "wstawaj!" Termos pary puszcza cichy dym Mapy tras już znamy na pamięć Ale każdy zjazd jak pierwszy im
[Chorus] Ogień Narty i termy Hej! Życie smakuje jak gorący śnieg Krzyk na stoku A potem ciepły basen Razem jest dobrze Więcej nam nie trzeba wcale Ogień Narty i termy Hej! Niech echo niesie nasz szalony śpiew Kiedy wieczorem żar się w oczach żarzy W tym małym domku spełniają się marzenia
[Verse 2] Na krzesełku mróz szczypie w uszy Pod nami las jak biały sen Serce bije trochę za głośno Gdy patrzymy w dół na stromą pień Pierwszy skręt i już jest lekko Wiatr nam wyciera cały stres W śladach za nami ciągnie się opowieść O każdym upadku co uczy nas biec
[Chorus] Ogień Narty i termy Hej! Życie smakuje jak gorący śnieg Krzyk na stoku A potem ciepły basen Razem jest dobrze Więcej nam nie trzeba wcale Ogień Narty i termy Hej! Niech echo niesie nasz szalony śpiew Kiedy wieczorem żar się w oczach żarzy W tym małym domku spełniają się marzenia
[Bridge] A gdy w termach para chowa świat Patrzymy sobie prosto w twarz Policzki czerwone W oczach ślad Tych wszystkich zjazdów Które dał nam czas [whispered vocals] Niech to trwa Niech to trwa [głośny śpiew] Niech ta noc nas jeszcze raz
[Chorus]
Estilo de música
Upbeat acoustic folk-pop hymn for campfire singalongs, mixed vocals. Bright strummed guitars, stomps and claps driving the groove, fiddle hooks, and group “hey!” shouts on downbeats. Verses stay tight and chantable, chorus explodes with stacked gang vocals and octave doubles. Big, woody kick and floor toms keep it bouncing; leave space for call-and-response ad-libs and a final a cappella refrain over crackling fire ambience.