Obietnic różnych usłyszałam wiele — po co to, po co to? Mówiłeś, że mi kupisz wiolonczelę — no i co, no i co? Mówiłeś mi, że tylko ja się liczę — serio to? serio to? I ja chciałam, żebyś karmił mnie tym kiczem — bo czemu nie, czemu nie…
Przecież wiedziałam, że żartowałeś Nie jestem głupia, też to wiedziałeś zachodu zbyt wiele, nierealne cele i w ogóle skąd miałbyś wziąć te wiolonczelę?