Letra
Wchodzę jak Ryuk w Tokyo, jabłko w ręku, mrok w oczach,
Lilith w ogrodzie Eden, szepcze klątwy w nocnych mrozach,
Akuma z Street Fighter łapie dusze w czerwonej zbroi,
Twoja crew jak Casper – spłynie mgła, zniknie w chaosie.
Fenrir w lesie Gór Skandynawskich, zęby sieją panikę,
Czarna Śmierć w Wenecji, tańczy po ulicach dramatycznie,
Cthulhu w głębinach, zmywa sanity falami,
A ja tnę flow jak Kiritsugu, licytuję życiem w dramami.
Zwrotka 2
Rzeź jak Jack the Ripper, w Silent Hill dzieci płaczą,
Dracula z Transylwanii, krwią zapisuję wersy w szafach,
Oni z Umbrella Corp., ja w kanale, cienie w maskach,
Z Orderu 66 kroczę, kładę ciała wśród pustych blaskach.
Hannibal Lecter w refrenie, mówią „gnieździsz się w piekle”,
Anubis pilnuje bram, ja prowadzę trupie wieczki,
Excalibur wbity w ziemię, piekło wchodzi w moje dłonie,
Ty jak Ash Ketchum – słaby w starciu z demonami ikon.
Zwrotka 3
Shou Tucker szyje wersy jak Frankensteina, życie w miksie,
Yuno Gasai stalkuje flow, psychopata w miksie,
Hades z Tartaru patrzy, jego cień wbity w refrenie,
Mekka historycznych bitew, krew spływa po murach w scenie.
Baphomet w moim narożniku, rzucam rytuały w mroku,
Megatron miażdży beat, a ja wbijam klątwy w twoim oku,
Otchłań Cieni w mojej głowie, krzyczę wulgarnie, mocno,
Horrorcore, multisylaby, każdy wers to piekło do końca.