siemasz szmato

605

Música creada por wiktor con Suno AI

siemasz szmato
v4

@wiktor

siemasz szmato
v4

@wiktor

Letra
Bardzo przepraszam, naprawdę Za to, że odpowiadam dopiero po dziewięciu minutach na to Twoje chujstwo! Nie wierzę, że wrzuciłeś drugi diss w dniu moich urodzin. i Mam cichą nadzieję, że zaplanowałeś to wszystko I chciałeś rok temu dostać w pizdę. Siema szmato witam cię tu drugi raz mówiłeś już na pierwszym disie że to miał być mój ostatni raz ale jednak się okazało że pół godziny temu sam mi podałeś rękę Piętnaście minut wcześniej podbijam i biorę na bok go Efekt motyla — podbijam jak zaczepiają podbiłem tak do łajta i tak samo było z rafą! Lecz żaden z nich to nie dziwka i mają zasady, szmato I nie kłamią tak jak Ty, nie paplają tak jak Ty W klawiaturę nie stukają, nie padają tak jak Ty Pościgi, strzelaniny, skurwysyny — to nie film Opowiadasz, jakbyś był na wojnie, a dostałeś w ryj Zamknij pysk — tam nie było partyzanta Było nas trzech, ja, Ty i sraka w Twoich majtach I pytasz co, jak wąż ukąsi mnie w jajca? Wyssę z nich jad, już jak Ci je żmijo wyjmę z gardła. Za morzem kłamstw, jakiś hujj leży koło brzegu Zadbałem Ci o linię, mordo Tak Cię ustawiłem, że może w końcu wyjdziesz na prostą Przepraszam, znowu dałem się ponieść emocjom Dziewięć lat mnie dissowałeś, już, kurwa, mógłbyś dorosnąć Bo sprawy załatwione twarzą twarz, to już przeszłość Dzisiaj beefy rozwiązuje się Facebook to Facebook Ja mam honor, Ty kurwo pierdolona A Ty na szybkim wybieraniu biuro syna lola To Ty pecie przecież, najpierw prowokujesz beef fajny w internecie, a na żywo jesteś R.I.P. Nie powiedziałeś w ryj, to nie powiedziałeś nic Wyciągasz do mnie rękę, a potem nagrywasz diss Podjeżdżają psy i pytają mnie: "co się stało?" Ja w koszulce we krwi mówię, że: "nic nie wiem, panie władzo" Jak odjechali, podbijam do Ciebie i wracają Rzuciłem, że będzie spokój, a Ty znów dajesz farmazon Znowu odjebałeś syf (Ups), zaraz przeprosisz i znikniesz (Znikniesz) Albo miłość, albo beef, dla Ciebie to tylko biznes (Biznes) pedofila życia cykl (Ups), zrobiłeś to znowu jak Britney (Britney) Dobra, Tabaluga, runda druga — będą w szoku Ci, co uwierzyli w te Twoje bajki z Doliny Smoków Teraz chwalisz się, że mnie najebałeś — nie wierzę Czyli jak przepraszałeś, to nie mówiłeś szczerze? Słuchaj no mnie, kurwa, panie pół Tony Montana Przeprosiny nieprzyjęte — będziesz kurwiony do rana Moja ekipa była pięćset mil od nas, chłopaku I to nie jest udawany dystans, jak na Twoim tracku Połowy Twoich wersów trochę nie zrozumiałem (Ups) Czemu ze sterczącą pałą na mnie diss pisałeś? Czy to jakiś przekaz homo podprogowy? Zrobili victory lap już jak po Exit Pollu Ale pociąg jedzie dalej, a nie zeszli z toru Powrót chuja był rozczarowaniem, teraz plan ucieczki Schodzę level down, bez dwóch zdań, gdy Ci odpowiadam Mogłeś być na podium, możesz wypierdalać I nie będziemy kolegami — życie to nie film To jazda bez trzymanki, został Ci tylko krzyk Kim jesteś, żeby nas uciszać? Nie ma takiej siły. ja już ci dziękuje i będę spierdalać nie trace czasu na takiego pojeba i kolejny raz mówie RAPUJ KURWO
Estilo de música
Rap, Hip Hop, Anger, fast tempo, Male Voice

Te podría gustar

Portada de la canción Archilla
v4

Creado por Damian Archilla con Suno AI

Portada de la canción Piłkarski max
v5

Creado por Norbert Tarczyluk con Suno AI

Portada de la canción Diss na bambusa
v4

Creado por Norbert Tarczyluk con Suno AI

Portada de la canción Zagraj nam, Muzykancie!
v5

Creado por Jerzyna K con Suno AI

Lista de reproducción relacionada