Letra
[Verse]
Głowa w dół, myśli czarne jak atrament,
Życie mija, pytasz, czy był to tylko dramat,
W lustrze widzisz siebie, zmęczoną twarz,
Czy zrobiłeś, co powinieneś? Pytasz jeszcze raz.
[Verse 2]
Ulicami miasta, samotność w tłumie,
Każdy obcy, serce twoje w dymie,
Naprawić to czy uciec, znów asceza,
Czy kiedykolwiek znajdziesz swój moment, Syntezator Beza.
[Chorus]
(chór)
Refleksje nocą, dusza wędruje,
Szukasz odpowiedzi, dokąd zmierzasz, pytasz, co czujesz,
(chór)
W sercu dwa wilki, który da radę,
(chór)
Czy ścieżka, którą kroczysz, jest prawdziwa bez przesady?
[Verse 3]
Szachy w głowie, ruchy nieprzemyślane,
Dziś szukasz spokoju w ulicznych zakamarkach znane,
Niepewność jest pejsaży dnia codziennego,
Chcesz być lepszy, dać z siebie najlepszego.
[Verse 4]
Zrzucić maskę, pokazać prawdziwe oblicze,
Śmierć kłamstw, przezroczystość ma oblicze.
W tej grze, gdzie każdy blefuje,
Szukasz szczerości, prawda cię odnajduje.
[Chorus]
(chór)
Refleksje nocą, dusza wędruje,
Szukasz odpowiedzi, dokąd zmierzasz, pytasz, co czujesz,
(chór)
W sercu dwa wilki, który da radę,
(chór)
Czy ścieżka, którą kroczysz, jest prawdziwa bez przesady?