[Verse 1]
Osiemnaście lat, zeszyt pełen planów,
Twoje imię w telefonie, bilet w kieszeni dżinsów.
Mówiłeś: „zaraz będę”, już czekałaś przy oknie,
Ciepły kubek stygnął, wieczór kładł się na drogę.
[Pre-Chorus]
Silnik przeciął ciszę, wiatr porwał słowa,
Nikt nie wiedział, że ta chwila będzie ostatnia.
[Chorus]
Jechałeś do niej, przez znajome ulice,
A los rozdzielił was, nim zdążył przyjść świt.
Osiemnaście lat i tyle wspólnych marzeń,
Został pusty próg i niedokończony list.
Jechałeś do niej, serce znało drogę,
Lecz już nie usłyszy: „jestem, otwórz mi”.
Miłość nie zniknęła, choć zabrakło ciebie,
W jej pamięci jesteś — taki młody, taki bliski.
[Verse 2]
Na półce wciąż fotografia z tamtego lata,
Twoja krzywa grzywka, jej śmiech i wiatr we włosach.
Mama składa kurtkę, której nie założyłeś,
A ona wciąż pamięta, jak obiecałeś wrócić.
[Pre-Chorus]
Nie ma winnych w tej historii, tylko cisza,
I pytanie, które wraca, kiedy zasypia.
[Chorus]
Jechałeś do niej, przez znajome ulice,
A los rozdzielił was, nim zdążył przyjść świt.
Osiemnaście lat i tyle wspólnych marzeń,
Został pusty próg i niedokończony list.
Jechałeś do niej, serce znało drogę,
Lecz już nie usłyszy: „jestem, otwórz mi”.
Miłość nie zniknęła, choć zabrakło ciebie,
W jej pamięci jesteś — taki młody, taki bliski.
[Bridge]
Dziś mówi do zdjęcia, gdy dzień gaśnie za szybą:
„Gdybyś mógł mnie słyszeć, wiesz, że wciąż cię kocham”.
A wśród zwykłych rzeczy, pośród cichych wspomnień,
Twoje osiemnaście lat nie odchodzi z nią.
[Final Chorus]
Jechałeś do niej, przez znajome ulice,
A los rozdzielił was, nim zdążył przyjść świt.
Osiemnaście lat — i miłość, która została,
Choć po drugiej stronie nie odpowie już nikt.
Jechałeś do niej, serce znało drogę,
I choć nie wrócisz, ona niesie cię przez dni.
Miłość nie zniknęła, choć zabrakło ciebie,
W jej pamięci jesteś — taki młody, taki bliski.
[Outro]
Został pusty próg, fotografia, kilka słów,
I miłość, co nie umie powiedzieć: „żegnaj już”.
[Verse 1] Osiemnaście lat, zeszyt pełen planów, Twoje imię w telefonie, bilet w kieszeni dżinsów. Mówiłeś: „zaraz będę”, już czekałaś przy oknie, Ciepły kubek stygnął, wieczór kładł się na drogę. [Pre-Chorus] Silnik przeciął ciszę, wiatr porwał słowa, Nikt nie wiedział, że ta chwila będzie ostatnia. [Chorus] Jechałeś do niej, przez znajome ulice, A los rozdzielił was, nim zdążył przyjść świt. Osiemnaście lat i tyle wspólnych marzeń, Został pusty próg i niedokończony list. Jechałeś do niej, serce znało drogę, Lecz już nie usłyszy: „jestem, otwórz mi”. Miłość nie zniknęła, choć zabrakło ciebie, W jej pamięci jesteś — taki młody, taki bliski. [Verse 2] Na półce wciąż fotografia z tamtego lata, Twoja krzywa grzywka, jej śmiech i wiatr we włosach. Mama składa kurtkę, której nie założyłeś, A ona wciąż pamięta, jak obiecałeś wrócić. [Pre-Chorus] Nie ma winnych w tej historii, tylko cisza, I pytanie, które wraca, kiedy zasypia. [Chorus] Jechałeś do niej, przez znajome ulice, A los rozdzielił was, nim zdążył przyjść świt. Osiemnaście lat i tyle wspólnych marzeń, Został pusty próg i niedokończony list. Jechałeś do niej, serce znało drogę, Lecz już nie usłyszy: „jestem, otwórz mi”. Miłość nie zniknęła, choć zabrakło ciebie, W jej pamięci jesteś — taki młody, taki bliski. [Bridge] Dziś mówi do zdjęcia, gdy dzień gaśnie za szybą: „Gdybyś mógł mnie słyszeć, wiesz, że wciąż cię kocham”. A wśród zwykłych rzeczy, pośród cichych wspomnień, Twoje osiemnaście lat nie odchodzi z nią. [Final Chorus] Jechałeś do niej, przez znajome ulice, A los rozdzielił was, nim zdążył przyjść świt. Osiemnaście lat — i miłość, która została, Choć po drugiej stronie nie odpowie już nikt. Jechałeś do niej, serce znało drogę, I choć nie wrócisz, ona niesie cię przez dni. Miłość nie zniknęła, choć zabrakło ciebie, W jej pamięci jesteś — taki młody, taki bliski. [Outro] Został pusty próg, fotografia, kilka słów, I miłość, co nie umie powiedzieć: „żegnaj już”.