Text
[Chorus]
Raz, dwa, trzy — to ja, hej!
Cztery, pięć, sześć — idę w mig!
Raz, dwa, trzy — łap mój znak!
Cztery, pięć, sześć — ruszaj tak!
[Verse 1]
Jeden — wchodzę w grę.
Dwa — już mam swój cel.
Trzy — nie gubię dna,
gdy po szybie biegnie deszcz.
Cztery — mam ten krok.
Pięć — trzymam swój ton.
Sześć — i cały blok
czuje, że to mój sezon.
Mokry bruk pod butem,
kapie czas na rękaw.
Nie szukam tu cudów,
ja sam robię ten hałas.
[Pre-Chorus]
Policz mnie znów,
gdy świat się ślizga w bok.
Policz mnie znów,
ja nie zwalniam, tylko wstaję stąd.
[Chorus]
Raz, dwa, trzy — to ja, hej!
Cztery, pięć, sześć — idę w mig!
Raz, dwa, trzy — łap mój znak!
Cztery, pięć, sześć — ruszaj tak!
[Verse 2]
Siedem — zimny wiatr.
Osiem — twardy blask.
Dziewięć — w sercu takt,
który niesie mnie przez kurz.
Nie mam czasu na strach,
mam nawyk i mam głos.
Każdy krok to mój znak,
każdy wers to nowy most.
Gdy ulewa tnie mi twarz,
ja po prostu liczę do przodu.
Z każdą kroplą rośnie głód,
żeby dojść tam, gdzie chcę być u boku.
[Bridge]
Raz jeszcze, głośniej, bliżej.
Niech ten deszcz nam bije w drzwi.
Jeśli spada cały świat,
to ja wstanę i policzę dni.
[Chorus]
Raz, dwa, trzy — to ja, hej!
Cztery, pięć, sześć — idę w mig!
Raz, dwa, trzy — łap mój znak!
Cztery, pięć, sześć — ruszaj tak!
Musikstyle
Polish rap with swinging boom-bap bounce and crisp drum snaps; verse rides a rolling kick-snare pocket with rain-smeared piano chops, pre-chorus narrows to finger snaps and bass pulses, chorus hits with stacked gang vocals on the count and a short repeated hook. Lead vocal is close-mic and gritty, with doubled ad-libs on punch words, tape-delay throws on the last line of each section, and a filtered rain texture that swells into transitions. Bright, punchy, and wet-edge in the mix., rap