Gdy z ramą oczy otworzyłem. Niestety też nosem powietrza nabrałem wdech. To mnie tak i drastycznie obudziło. Patrzę, obok śpi magister Linas. Jaka ulga , to był po prostu PIERD.
[CHORUS] Więc zapaliliśmy paaaaapierosy, żeby umozgow burzę tu. Ja pytam Linasa czy mamy kłopoty. A on odpowiada szubidubidu.