[Zwrotka 1] Male: Z Tobą to nie było jak wcześniej Nie ten schemat, który dobrze znam Niby wszystko zaczęło się zwyczajnie Kilka dni i parę prostych zdań
Nie szukałem niczego na siłę Raczej spokój miałem w głowie gdzieś A Ty przyszłaś trochę nie w porę I zmieniłaś więcej niż plan miałem mieć
[Zwrotka 2] Male: Teraz nawet zwykłe chwile mają sens Kiedy jesteś obok, nic nie trzeba więcej Nie musimy nigdzie się spieszyć I tak wszystko dzieje się we właściwym miejscu
Czasem łapię się na tym, że milczę I nie czuję, żeby brakowało słów Bo przy Tobie nie trzeba tłumaczyć Rzeczy, które wcześniej były trudne znów
[Refren] Male: I chyba dobrze nam tak jak jest Nie potrzebuję nic ponad to Z Tobą wszystko układa się prościej Jakby ktoś zdjął ze mnie ciężar i złość
Female: Zostawmy to tak
Male: Bo nie chcę już wracać do niczego sprzed
[Zwrotka 3] Male: Nie idealnie — i dobrze, że nie Bo przynajmniej wszystko jest prawdziwe Nie budujemy tego na słowach Tylko na tym, co między nami żyje
Nie pytam już „co będzie dalej” Bo pierwszy raz to nie jest ważne Liczy się to, co jest teraz I to, że obok mam właściwą twarz
[Refren] Male: I chyba dobrze nam tak jak jest Bez wielkich planów i pustych słów Z Tobą nawet cisza coś znaczy I nie gubi się sens pośród ruchu
Female: Nie zmieniajmy tego
Male: Bo wszystko działa tak jak powinno
[Outro] Male: Zostajesz jeszcze?
Female: Zostaję
Male: To wystarczy
Musikstyle
polish duet, male raspy vocal lead, female soft vocal occasional response, mid tempo romantic pop, storytelling lyrics, minimal dialogue, no overlapping vocals, clear vocal separation, light guitar, soft drums