[Verse 1] Kotek na ulicy Patrzy w moje buty Łapka trochę brudna Oczy całe z nuty
Siada przy krawężniku Mruczy pod nosem sny Jakby już od dawna Czekał tu na mnie ty
[Chorus] Kotek na ulicy Mały król podwórka Wąsy drżą od zimna W sercu ciepła chmurka Kiedy bierzesz w ręce ten roztrzęsiony dom Kotek z ulicy mówi: "już nie jestem sam"
[Verse 2] Kartonik po mleku To był jego tron Deszcz mu liczył włosy Wiatr mu zmieniał ton
Wkładam go do kurtki Ciągle trochę drży W futrze tyle historii Ile w mieście drzwi
[Chorus] Kotek na ulicy Mały król podwórka Wąsy drżą od zimna W sercu ciepła chmurka Kiedy bierzesz w ręce ten roztrzęsiony dom Kotek z ulicy mówi: "już nie jestem sam"
Musikstyle
Gentle indie-pop ballad, Polish male vocals; fingerpicked acoustic guitar and soft brushy drums, subtle upright bass. Verses stay intimate and close-mic’d; chorus blooms with warm piano chords and airy backing harmonies. Light glockenspiel doubles the hook for a childlike shimmer, ending on a tender, ringing cadence.