[Verse 1] Twoje dłonie po plecach jak płomień Paznokcie zostawiają ślad Każdy oddech przy moim ramieniu To obietnica Którą chcę brać W twoich oczach się łamie rozsądek Gorzkie jutro odsuwa się w cień Gryziesz wargę Gdy mówię „podejdź” Cały świat zwęża się w ten dzień
[Chorus] To nie jest grzeczna miłość To ogień pod skórą Gubimy tlen Gubimy słowa Aż trzęsie się mur Całuj mnie tak Jakby Miał runąć ten strop Miłość i seks jak huragan Zabierz mnie stąd Zabierz mnie w głąb (oh!)
[Verse 2] Rozpalone jak kabel pod prądem Twoje ciało pod moim jak szept Na zegarku już dawno po północy A ja chcę jeszcze jeden raz Jeszcze Tyle lat uciekałem od ciebie Od pożądania co spala mi nerw Teraz trzymasz mnie mocno za szyję I nie chcę już znać słowa „wstecz”
[Chorus] To nie jest grzeczna miłość To ogień pod skórą Gubimy tlen Gubimy słowa Aż trzęsie się mur Całuj mnie tak Jakby Miał runąć ten strop Miłość i seks jak huragan Zabierz mnie stąd Zabierz mnie w głąb (yeah)
[Bridge] Zedrzyj ze mnie każdy strach Jak koszulę Jeden ruch Niech rozsypie się nasz plan W tysiąc grzesznych Krótkich bzdur Jeśli jutro będzie żal Dzisiaj niech nas boli żar W twoich ustach mam swój dom W twoich biodrach chcę się zatrząść
[Chorus] To nie jest grzeczna miłość To ogień pod skórą Gubimy tlen Gubimy słowa Aż trzęsie się mur Całuj mnie tak Jakby Świat kończył się tu Miłość i seks Ten sam płomień Spal mnie do dna Spal mnie do snu (oh yeah)
Musikstyle
Massive modern rock wall of sound, male vocals; gritty overdriven guitars locked to a huge, steady groove, bass snarling under the kick. Verses stay tense and tight, close-mic vocal with subtle slapback; chorus explodes with wide power chords, stacked gang vocals on the hook. Bridge drops to tom-heavy march and whispered lines before a final, octave-higher chorus that pushes the singer into a raw, almost shouted delivery.