Text
Zwrotka 1
W Warszawie zaczął się pierwszy krok,
wśród ulic, świateł i wielkich spraw.
Rok dwa tysiące piąty — decyzja,
mundur, odpowiedzialność, nowy czas.
Choć miasto uczyło twardych zasad,
serce od zawsze znało swój dom,
bo z Berezki, gdzie cisza i las,
wyrósł spokój na każdy front.
Refren
Stoi na straży prawa i zasad,
blisko ludzi — nie ponad nimi.
Pomaga zawsze, o każdej porze,
gdy dzień się kończy, on nadal czuwa w ciszy.
Szanuje ludzi, wiedzę przekazuje,
bo siła rośnie, gdy się ją dzieli.
Ustrzyki Dolne wiedzą jedno —
na takich ludziach buduje się bezpieczeństwo.
Zwrotka 2
Szczytno dało fundament służby,
Przemyśl — jak prowadzić ludzi z klasą.
Zarządzanie to nie paragraf,
to rozmowa, przykład i zaufanie.
Kryminalny pion, prewencji rytm,
lata doświadczeń wpisane w dzień.
Marcin wiedział, że ta droga
nie kończy się wraz z kolejnym szczeblem.
Refren
Stoi na straży prawa i zasad,
gdy inni pytają — on działa.
Pomoc nie zna godzin ani dat,
gdy trzeba — jest, bez wahania.
Komenda w Ustrzykach zmieniła tempo,
nowoczesna, silna, gotowa na dziś,
bo rozwój to ludzie i zaufanie,
a nie tylko mury i szyld.
Zwrotka 3
Naczelnik prewencji, dróg i porządku,
spokój budowany dzień po dniu.
Piąty maja dwa tysiące dwudziesty trzeci rok— nowy rozdział służby,
I Zastępca Komendanta — większy trud.
Nadkomisarz Marcin Podkalicki,
nazwisko, które znaczy odpowiedzialność,
bo decyzje waży spokojnie,
z myślą o ludziach i przyszłości.
Bridge
Brązowy Medal za Długoletnią Służbę,
Zasłużony Policjant — lata zapisane w znak.
Lecz największą nagrodą są spojrzenia,
gdy ludzie wiedzą, że ktoś stoi na straży ich spraw.
Refren (finał)
Stoi na straży prawa i zasad,
a ta historia wciąż dalej trwa.
To nie jest koniec — to kolejny etap,
bo służba to droga, nie data i fakt.
Bieszczady w sercu, Solina w myślach,
tam cisza uczy pokory i sił.
Z Berezki, gdzie się wychował,
niesie wartości w każdy policyjny dzień.
Outro
Góry pamiętają kroki spokojne,
wiatr nad Soliną zna sens tych słów.
A praca Marcina w Policji nie kończy się dziś —
bo służba to wybór na każdy kolejny dzień.