[Verse 1] Prezes Tomasz Wielki pan Robi biznes cały czas Damian liczy każdy grosz Kuba mówi: „stary Dość”
Tomek kręci tu kiełbasę Trochę w prawo Trochę w las Już skarbówka węszy ślad Pod biurem krąży czarny wóz
[Chorus] Ale ich miłość nigdy nie wygaśnie Nawet gdy świat im się wali na czaszkę Kasa przyjdzie Kasa znów zgaśnie Oni i tak trzymają się razem Ich miłość nigdy nie wygaśnie Choć każdy dzień jest jak hazard na krawędzi Podatki Plotki Paragrafy w gadce Oni i tak trzymają się twardo (oho)
[Verse 2] W nocy maile W dzień jest żart Przy kawie dzielą się złą sławą Damian krzyczy: „daj już spokój” Kuba śmieje się półgłosem
Na biurku paruje sos Z budki obok pachnie gril Tomek mruga: „będzie git” Chowa faktur kilka w szuflad
[Bridge] Skarbówka stuka w szklane drzwi W środku tylko śmiech i krzyk „panie Proszę Tu nic złego” Tylko serca biją w rytm
[Chorus] Ale ich miłość nigdy nie wygaśnie Nawet gdy świat im się wali na czaszkę Kasa przyjdzie Kasa znów zgaśnie Oni i tak trzymają się razem Ich miłość nigdy nie wygaśnie Choć każdy dzień jest jak hazard na krawędzi Podatki Plotki Paragrafy w gadce Oni i tak trzymają się twardo (ej)
Musikstyle
Playful acoustic trap with Polish hip-hop flavor; mid‑tempo beat built from warm nylon guitar, tight dry snare, and round sub; male vocals switching between half-sung storytelling and cheeky rap. Hook lifts with stacked gang chants on the title line, bass pushes harder, and a simple whistle lead answers the vocal. Bridge strips to claps and guitar before final, shout-along chorus.