Text
[Verse]
W mieście cisza, książek szelest, jak w lesie liście
Bibliotekarki królowe, ich królestwo w piśmie
Kody w rękach, skanują sny, jakby przyszłość widziały
Na półkach tajemnice, co wieki przetrwały
Stosy tomów, od dachu do podłogi, labirynt wiedzy
Zaczytani wchodzą, wychodzą mądrzejsi, bez bredni
Twarde okładki jak zbroje na wojowników słowa
Każda książka tu to klucz do nowego świata od nowa
[Chorus]
Miejska Biblioteka, Konstantynów Łódzki
Książki jak amunicja, myśli szybkie jak pociski
Strony przewracają, czas się tutaj gubi
Bibliotekarki rządzą, w ich świecie nie ma nudy
[Verse 2]
Na biurku stosy rezerwacji, jakby to była misja
Cisza wokół, ale w głowach eksplozja, pełna wizja
Długie spódnice, okulary, skupienie w spojrzeniu
Każde pytanie ma odpowiedź, w ich słownym menu
Wiedza to broń, a one generałki tej armii
Prowadzą nas przez tomy, przez fikcje i dramy
Katalog online, wirtualne szlaki do skarbu
Biblioteka to mapa, każda książka to dar tu
[Chorus]
Miejska Biblioteka, Konstantynów Łódzki
Książki jak amunicja, myśli szybkie jak pociski
Strony przewracają, czas się tutaj gubi
Bibliotekarki rządzą, w ich świecie nie ma nudy
Musikstyle
rap, hip-hop, głębokie basy, ciężki bit, męskie wokale rapowe