Text
Pojawiła się jak sen, z filtra na Insta,
Pati z Wejherowa – twarz piękna, dusza czysta?
Toksycznych zachowań długa lista
Obrażała mie często teraz sie kitra
Zobaczyłem ją na rynku, słońce w oczach miała,
Jak anioł, choć w słowie to petarda, nie mała
Młoda, dzika, jak pantera, oczy pełne blasku,
Ale serce miała twardsze niż każdy z nas tu
Pati, Pati – królowa Wejherowa,
Miłość była jak prank – chwilowa.
Ty chciałaś konto, nie związek, nie ślub,
A ja głupi jak but, dałem skręci się jak noob
O, Pati z Wejherowa – piękność i burza w jednym,
Jak mówiła „kocham” – portfel był już zbędny.
Ja starszy, ty młodsza, ty śmiech, ja łzy,
A w zamian za uczucia – rachunek bez pokrycia mi śnił się trzy dni.
„Daj mi na paznokcie, daj na nowy phone,”
A jak nie dałem – to słyszałem tylko: „ty stary gnoju won!”
Miłość jak z TikToka – chwilowa, na wyświetlenia,
A ja naiwny, myślałem, że to kwestia przeznaczenia…
O, Pati z Wejherowa – z ust cukier, potem jad,
Obraziła mnie przy ludziach, jakby miała jakiś patent na świat.
Ty królewna dramy, ja rycerz bez konia,
Kochałem cię, choć wiedziałem – będzie z tego wojna.
Teraz piszesz mi: „nie płacz, to był tylko flirt”
Ale w sercu pusto, portfel dziurawy jak stary t-shirt.
I choć nadal cię wspominam przy każdej kawie,
To nie wrócę – nawet jak zadzwonisz na spowiedzi łzawe
O, Pati z Wejherowa – już nie śnię o tobie nocą,
Choć byłaś piękna jak sen, teraz pytam tylko po co