كلمات
[Verse]
Leżeliśmy w rakiecie, pośród nieba dal,
Lot przez mgławicę kraba, przedsmak snów i fal.
W końcu dotarliśmy do miejsca świateł stóp,
Planeta niezmierzona, wśród galaktycznych dróg.
[Verse 2]
Nasza załoga kosmiczna, każdy spawał i spaw,
Choćby niebo się waliło, my wciąż ruszaliśmy dal.
Lądowanie delikatne, ziemia nieznana nam,
Ku zdumieniu naszym oczom, cud prawdziwy dan.
[Chorus]
O niesporczaki, skaczące w kosmosu cień,
Cywilizacja mała, lecz mądra jak dzień.
W Kraba Mgławicy, niespodzianka nam,
Życie o innej miarze, przetrwało tutaj tam.
[Verse 3]
Świat w miniaturze, maleńkie miasta lśnią,
Rozmowy bez słów płyną, w czasoprzestrzeni tło.
Nieznana technologia, prostota cudów wśród,
Nauczmy się od nich, o pokorze ludzkich snów.
[Verse 4]
Czas w drobnych krokach, ich światło w oczy nam,
Przywitali nas ciesząc, w sercach radość dźwięk.
Niesporczaków mądrość, w ich sposobie żyć,
Wspólna przyszłość plami nasze sny.
[Chorus]
O niesporczaki, skaczące w kosmosu cień,
Cywilizacja mała, lecz mądra jak dzień.
W Kraba Mgławicy, niespodzianka nam,
Życie o innej miarze, przetrwało tutaj tam.