كلمات
(Zwrotka 1)
Kiedy w radiu leci Modern Talking albo stary rock,
My wspomnieniem uciekamy w tamten dawny rok.
Lata siedemdziesiąte, barwne osiemdziesiąte dni,
Guma kulka, czarna płyta i szalone sny.
A dziś w domu raban, hałas, cała gromadka dzieci ma,
Każde z nich od rana własny wielki dramat gra!
Jedno płacze, bo fryzura nie taka jak trzeba,
Drugie krzyczy, że ta zupa jest gorsza od chleba.
(Refren)
Oooo, a my patrzymy na to z boku i trzymamy pion!
Choć w środku śmiech nas dusi niczym głośny dzwon!
Kamienna twarz, powaga, oko nawet nie drgnie nam,
Bo wiemy, że ten cały świat już dobrze znam!
Wesoły dzień przed nami, choćby walił się nasz dom,
Z uśmiechem na ustach idziemy pod prąd!
(Zwrotka 2)
Przychodzi nastolatek, w oczach niemal świata kres,
„Mamo, tato, to jest koniec, to potok moich łez!
Przyjaciel nie odpisał, a na TikToku wieje nudą!”
My gryziemy się w języki, by nie parsknąć z tą ułudą.
Przecież wiemy doskonale, jak to wszystko działa,
Nasza młodość też w kryzysy przecież obfitowała!
Chcesz podpowiedzieć słowo, dać gotowy plan,
Lecz od razu słyszysz: „Mamo, ja to zrobię sam!”
(Refren)
Oooo, a my patrzymy na to z boku i trzymamy pion!
Choć w środku śmiech nas dusi niczym głośny dzwon!
Kamienna twarz, powaga, oko nawet nie drgnie nam,
Bo wiemy, że ten cały świat już dobrze znam!
Wesoły dzień przed nami, choćby walił się nasz dom,
Z uśmiechem na ustach idziemy pod prąd!
(Zwrotka 3)
„Byliśmy w tym miejscu, gdzie wy dzisiaj macie start!” –
Mówimy im łagodnie, bo to żaden żart.
Zdzieraliśmy te same buty, ten sam czuliśmy lęk,
Lecz młode pokolenie ma swój własny, inny dźwięk.
„Eee tam, wy nic nie wiecie, wtedy były inne dni!” –
Słyszymy od dzieciaków, gdy zamykają drzwi.
Muszą postawić na swoim, nie dadzą za wygraną wcale,
Więc cofamy nasze rady, choćby błyszczały jak korale.
(Refren)
Oooo, a my patrzymy na to z boku i trzymamy pion!
Choć w środku śmiech nas dusi niczym głośny dzwon!
Kamienna twarz, powaga, oko nawet nie drgnie nam,
Bo wiemy, że ten cały świat już dobrze znam!
Wesoły dzień przed nami, choćby walił się nasz dom,
Z uśmiechem na ustach idziemy pod prąd!
(Zwrotka 4)
Więc żyjemy w tym chaosie, pośród małych, wielkich spraw,
Każdy dzień to nowa scena, nasz domowy, piękny teatr.
Problemy są do rozwiązania, czas zagoi każdą z ran,
Choć dzieciaki nas sprowadzają na ziemię raz po raz.
Gromadka rośnie w siłę, uczy nas cierpliwości lekcji,
A my, pokolenie retro, nie szukamy tu perfekcji.
Z zachowaną kamienną twarzą, gdy w sercu radość gra,
Przetrwamy każdy kryzys, który ta ferajna ma!
(Refren - na bis, energicznie)
Oooo, a my patrzymy na to z boku i trzymamy pion!
Choć w środku śmiech nas dusi niczym głośny dzwon!
Kamienna twarz, powaga, oko nawet nie drgnie nam,
Bo wiemy, że ten cały świat już dobrze znam!
Wesoły dzień przed nami, choćby walił się nasz dom,
Z uśmiechem na ustach idziemy pod prąd!
Tak, z uśmiechem idziemy pod prąd!