كلمات
[INTRO – MALE VOCAL]
Noc.
Pusty pas.
Światła miasta za plecami.
Głośniki już wiedzą,
co będzie dalej...
Gaz do dechy!
[ZWROTKA 1 – MALE RAP]
Miasto zostaje za mną, zaczyna się mój czas,
noc odbija się na szybie, w głośnikach gruby bas.
Cały dzień ktoś czegoś chciał, każdy mówił, jak mam żyć,
teraz zamykam drzwi od auta i zostawiam cały syf.
Nie szukam dziś problemów, nie mam z nikim żadnych gier,
chcę przewietrzyć swoją głowę, zanim znowu przyjdzie dzień.
Droga ciągnie się przede mną, biała linia daje znak,
każdy kilometr mówi do mnie: „Zostaw wszystko, jedź przed siebie”.
Światła płyną po masce, noc nabiera nowych barw,
ulubiony numer w głośnikach, właśnie tego było brak.
Nie potrzebuję tłumu, żeby poczuć dobry stan,
wystarczy wolna droga, kilka godzin tylko dla mnie.
Zostawiam wszystkie troski tam, gdzie kończy się mój dzień,
nie zabieram ich na trasę, niech poczekają, jeśli chcą.
Bo tej nocy mam zasadę, której nie podważy nikt:
kiedy życie każe zwolnić...
ja podkręcam jeszcze bit!
[PRE-CHORUS – MALE VOCAL]
Głośniej bas!
Niech uderza prosto w pierś!
Przede mną noc!
I nie zatrzyma mnie już stres!
[REFREN – POWERFUL MALE VOCAL]
Gaz do dechy!
Niech ta noc poniesie mnie!
Gaz do dechy!
Zostawiam za sobą dzień!
Światła w dal,
mocny bas,
wolna głowa, dobry czas!
Gaz do dechy!
Dzisiaj droga woła nas!
Gaz do dechy!
Niech reflektory tną ten mrok!
Gaz do dechy!
Jeszcze jeden nocny krok!
Nie chcę stać,
nie chcę spać,
dzisiaj chcę przed siebie gnać!
Gaz do dechy!
Niech ta noc nie kończy się!
[ZWROTKA 2 – MALE RAP]
Za oknami czarne pola, ponad nimi gwiezdny dach,
czasem światła innych aut przelatują obok nas.
Nie ma korków, nie ma tłumu, nie ma miliona zbędnych spraw,
tylko rytm i ta przestrzeń, której brakowało za dnia.
Nie wiem, gdzie zawrócę, nie wiem, kiedy wrócę znów,
i pierwszy raz od dawna nie potrzebuję żadnych słów.
Czasem trzeba ruszyć w drogę bez konkretnego celu,
żeby przypomnieć sobie, czego chciałeś od początku.
Każdy zakręt coś zostawia, każdy kilometr coś zabiera,
to, co ciężkie, robi się lżejsze, kiedy noc się rozpościera.
Nie uciekam od problemów, jutro zmierzę się z nimi znów,
ale dzisiaj daję głowie kilka godzin pełnych luzu.
W lusterkach małe punkty, z przodu ciemność, dobry bit,
serce trzyma tempo z basem — więcej nie potrzeba mi.
Jeszcze jedna długa prosta, jeszcze jeden mocny takt,
i gdy refren znowu wchodzi...
całe auto zaczyna grać!
[REFREN – POWERFUL MALE VOCAL]
Gaz do dechy!
Niech ta noc poniesie mnie!
Gaz do dechy!
Zostawiam za sobą dzień!
Światła w dal,
mocny bas,
wolna głowa, dobry czas!
Gaz do dechy!
Dzisiaj droga woła nas!
Gaz do dechy!
Niech reflektory tną ten mrok!
Gaz do dechy!
Jeszcze jeden nocny krok!
Nie chcę stać,
nie chcę spać,
dzisiaj chcę przed siebie gnać!
Gaz do dechy!
Niech ta noc nie kończy się!
[BRIDGE – FAST MALE RAP]
Bas!
Bit!
Noc!
Rytm!
Każdy kilometr
podkręca ten film!
Światła!
Droga!
Miasto gdzieś za mną!
Dzisiaj nie pytaj,
czy wrócę przed rano!
Jedna chwila,
jeden stan,
nocny asfalt,
własny plan.
Żadnych zbędnych słów,
żadnych zbędnych scen,
tylko muzyka,
która niesie mnie!
[BREAK – MALE VOCAL]
Jeszcze głośniej...
Niech zatrzęsą się głośniki.
Raz...
Dwa...
Trzy...
GAZ DO DECHY!
[REFREN FINAŁOWY – POWERFUL MALE VOCAL]
Gaz do dechy!
Niech ta noc poniesie mnie!
Gaz do dechy!
Jeszcze nie chcę widzieć dnia!
Światła w dal,
mocny bas,
wolna głowa, dobry czas!
Gaz do dechy!
Dzisiaj noc należy do nas!
Gaz do dechy!
Niech reflektory tną ten mrok!
Gaz do dechy!
Niech ten refren niesie noc!
Jeszcze raz!
Jeszcze raz!
Niech głośniki czują bas!
Gaz do dechy!
Droga!
Muzyka!
Noc!
Gaz do dechy!
Aż po świt!
[OUTRO – MALE VOCAL]
Kiedy przyjdzie rano,
znowu wszystko ruszy.
Ale teraz...
jeszcze jeden numer.
Jeszcze jeden kilometr.
Jeszcze jedna noc.
Gaz do dechy.
النمط من الموسيقى
High-energy Polish car rap / modern hip-hop, SOLO ADULT MALE VOCAL ONLY. Deep, strong, masculine, slightly raspy baritone voice. Around 110 BPM. Massive punchy kick, very deep sub bass, hard modern hip-hop drums, aggressive bassline, energetic electronic synths and cinematic night-drive atmosphere. Fast confident rap verses, explosive transitions and a huge catchy melodic male chorus built around the repeated hook "Gaz do dechy". Strong car-audio energy with powerful bass drops and an even bigger final chorus. Energetic, bold and uplifting from beginning to end. No female vocals, no ballad, no sad or sleepy sections. Clear Polish pronunciation. Polish language only. 3–4 minutes.