[Verse 1] Na przystanku moknie dzień W siatce niosę białe jabłka Jeszcze ciepły asfalt drży Po nim biegnie kurz i mgła
Na balkonie suszy się len A w ogródku płonie koper Babcia woła z progu drzwi Że już chłodniej niż przedwczoraj
[Pre-Chorus] I nagle ciszej Niż w lipcu Liść przy liściu Uczy się spaść
I nagle bliżej Stare głosy Jakby wracał Tamten czas
[Chorus] Wracaj, lato, wracaj Jeszcze chwila, jeszcze raz Wracaj, lato, wracaj Zanim spadnie pierwszy mróz
Tak mi brak Tamtych dni Tak mi brak Ciebie i mnie
[Verse 2] Na podwórku puste krzesła Na trzepaku siedzi wiatr W słoiku dżem z czerwonych śliwek W szafie płaszcz po długich dniach
W radiu śpiewa stara piosenka Jakby niosła mleczny kurz A ja stoję przy otwartym oknie I liczę cienie na mur
[Pre-Chorus] I nagle ciszej Niż w lipcu Liść przy liściu Uczy się spaść
I nagle bliżej Stare głosy Jakby wracał Tamten czas
[Chorus] Wracaj, lato, wracaj Jeszcze chwila, jeszcze raz Wracaj, lato, wracaj Zanim spadnie pierwszy mróz
Tak mi brak Tamtych dni Tak mi brak Ciebie i mnie
[Bridge] Na mojej dłoni Został pył Po winogronach I po śmiechu
W sadzie ciemnieje Każdy rząd A serce idzie Za oddechem
[Chorus] Wracaj, lato, wracaj Jeszcze chwila, jeszcze raz Wracaj, lato, wracaj Zanim spadnie pierwszy mróz
Tak mi brak Tamtych dni Tak mi brak Ciebie i mnie
النمط من الموسيقى
Indie-folk ballad with a slow swaying 6/8 feel, fingerpicked acoustic guitar and soft brushed percussion; verse stays intimate and close-mic, pre-chorus opens with harmonies and a rising bass figure, chorus lands with warm group vocals and sustained strings. Add reverse piano swells, distant wind chimes, and a late chorus countermelody. Mix is warm, airy, and gently nostalgic, with an autumnal sheen.