Zwrotka 1 Miasto gaśnie powoli jak ekran Na balkonie ostatni dym Twoje zdjęcie świeci mi po oczach Jakbyś dalej była tu z nim Telefon milczy trzeci dzień A ja słyszę twój śmiech we śnie Każda noc ma twój perfum jeszcze I nie umiem zgubić cię Pre-Chorus Znowu krążę między ścianami Licząc światła obcych aut Serce bije pod syntezator Jakby chciało wrócić tam Refren Nie mogę zasnąć Kiedy nie ma cię obok mnie Noc rozciąga się jak neonowy deszcz I tonę w niej Nie mogę zasnąć Twoje imię mam pod skórą gdzieś Każdy oddech brzmi jak niedokończony tekst W pustym tle Drop / Hook Nie mogę spać Nie mogę spać Twoje oczy świecą mi przez noc Jeszcze raz Jeszcze raz Powiedz że nie znikniesz stąd Zwrotka 2 Zimne dłonie, zimna kuchnia Czwarta trzydzieści pięć W starych głośnikach cichy house gra Jakby znał mój każdy lęk Patrzę w okno, mokre szyby Miasto płynie obok mnie A ja dalej stoję w miejscu Choć już dawno nie ma cię Pre-Chorus Znowu krążę między ścianami Licząc światła obcych aut Serce bije pod syntezator Jakby chciało wrócić tam Refren Nie mogę zasnąć Kiedy nie ma cię obok mnie Noc rozciąga się jak neonowy deszcz I tonę w niej Nie mogę zasnąć Twoje imię mam pod skórą gdzieś Każdy oddech brzmi jak niedokończony tekst W pustym tle Outro Nie mogę spać Nie mogę spać Miasto śpi, a ja Wciąż oddycham tobą Przez noc
النمط من الموسيقى
Polski nocny vocal house z melancholią bezsenności, 108–111 BPM, puls 4/4, miękka okrągła stopa, sprężysty sidechainowany subbas, szklisty pluck i chłodne szerokie pady, krótki fortepian na intro, refren natychmiast chwytliwy i melodyczny, zwrotki intymne i oszczędne, męski wokal bardzo blisko, lekko zachrypnięty, smutny ale nośny, delikatne duble i harmonie w refrenie, lśniący nowoczesny miks streamingowy, noc, tęsknota, obsesja, bez agresywnego festival EDM