[Refren] Mata Zamawiam cztery shoty Mała mów mi kamikaze (kamikaze) Uh Ja nic na to nie poradzę już Że kocham to Dobrze Że dziś nie prowadzę Uu-uu Bo zrobili by mi foty Jak jadę pod prąd na Pudelek O
Mata Zamawiam cztery shoty Mała mów mi kamikaze (kamikaze) Ej Ty się pytasz Czy ogarnę Mówię: "spoko Spoko Joł" Dobrze Że dziś nie prowadzę Uu-uu Bo skończyłbym na nagłówkach Jak się śmieję w złą stronę Yo
[Zwrotka 1] Wpadam w klub Mam na sobie dres i stare TN-y Twoje koleżanki znają każdy wers A ja tylko ceny Bar jak lotnisko Każdy kieliszek to kolejny rejs Barman pyta: "ile jeszcze?" Mówię: "wlewaj Aż usłyszę break"
Ty tańczysz blisko Pachniesz jak ostatni dzień wakacji Mówisz: "Mata Zwolnij tempo" Ja: "przecież jestem w pracy" Cały stolik w plikach paragonów i wspomnień sprzed chwil Jak się jutro będę czuł? O tym pomyślę Gdy mnie złoży dzień
[Refren] Mata Zamawiam cztery shoty Mała mów mi kamikaze (kamikaze) Uh Ja nic na to nie poradzę już Że kocham to Dobrze Że dziś nie prowadzę Uu-uu Bo zrobili by mi foty Jak jadę pod prąd na Pudelek O
Mata Zamawiam cztery shoty Mała mów mi kamikaze (kamikaze) Ej Ty się pytasz Czy ogarnę Mówię: "spoko Spoko Joł" Dobrze Że dziś nie prowadzę Uu-uu Bo skończyłbym na nagłówkach Jak się śmieję w złą stronę Yo
[Zwrotka 2] Telefon świeci Znowu lewo Prawo Same flesze Znajomych kilku znów udaje Że mnie wcale nie zniesie Twoja kumpela mówi: "zróbmy fotę Zanim padniesz" Jak się jutro to ukaże Będę czytał to przy kawie
Ty szepczesz: "chowaj mordę Bo cię znowu rozjadą w sieci" Ja się śmieję Że w sumie jestem z tego rocznik dzieci Które żyją jakby każdy piątek był ostatni raz Więc zamawiam jeszcze rundę Zanim ktoś odwoła nas
[Refren] Mata Zamawiam cztery shoty Mała mów mi kamikaze (kamikaze) Uh Ja nic na to nie poradzę już Że kocham to Dobrze Że dziś nie prowadzę Uu-uu Bo zrobili by mi foty Jak jadę pod prąd na Pudelek O
Mata Zamawiam cztery shoty Mała mów mi kamikaze (kamikaze) Ej Ty się pytasz Czy ogarnę Mówię: "spoko Spoko Joł" Dobrze Że dziś nie prowadzę Uu-uu Bo skończyłbym na nagłówkach Jak się śmieję w złą stronę Yo
النمط من الموسيقى
Club-ready Polish rap banger with male vocals, bouncy drums and a rubbery bass line. Hook hits hard with gang-chant backing, verses sit rhythmically tight with playful rhyme schemes. Synth stabs answer the vocal, short ad-lib drops before each chorus, arrangement built for quick impact and replay value.