[Chorus] Tak się bujam Po szkole Po miastach Po klubach W słuchach co grają na fulla I sobie żyję na czuja
Tak się bujam Po szkole Po miastach Po klubach W słuchach co grają na fulla I sobie żyję na czuj (ey)
[Verse 1] Plecak rzucony gdzieś w kąt Mama krzyczy: "znów wyszłeś za front" Piszę "zaraz" i gaszę jej ton Bo dziś mnie woła ten blok Ten dom
Sklepik za rogiem Dwie drobne w kieszeń Na ławce ekipa Ktoś kręci bekę Ktoś pali Ktoś gada Ktoś liczy sekcje A ja mam w głowie swój prywatny seans
Buty znoszone Sznurówki fruwają Na busa spóźniony Znów ludzie się gapią Lecz kiedy wbijam te słuchy na uszy Cały ten chaos gdzieś się wycisza
[Chorus] Tak się bujam Po szkole Po miastach Po klubach W słuchach co grają na fulla I sobie żyję na czuja
Tak się bujam Po szkole Po miastach Po klubach W słuchach co grają na fulla I sobie żyję na czuj (aha)
[Verse 2] Wpadam do klubu przez tylne wejście Znajomy selektor przybija mi szczęście (ha) Na barze woda Bo jutro jest klasówka A dzisiaj ważniejsza jest pierwsza nutka
Tańczą dziewczyny w za dużych kurtkach Ktoś robi stories Ktoś łapie za słówka Ktoś chce się kłócić o jakieś głupoty Ja wolę zgubić te wszystkie kłody
Gubię czas Łapię noc za kaptur Miasto rozlane jak farba po kartce Jak mnie pytają "co chcesz mieć z życia?" Mówię: "poczuć to Zanim przeliczą"
[Chorus] Tak się bujam Po szkole Po miastach Po klubach W słuchach co grają na fulla I sobie żyję na czuja
Tak się bujam Po szkole Po miastach Po klubach W słuchach co grają na fulla I sobie żyję na czuj (oh)
[Bridge] Raz pod górę Raz po bandzie Raz mam plany Raz je spalę Ale dopóki serce wali Chcę tak krążyć po dzielnicy dalej
[Chorus] Tak się bujam Po szkole Po miastach Po klubach W słuchach co grają na fulla I sobie żyję na czuja
Tak się bujam Po szkole Po miastach Po klubach W słuchach co grają na fulla I sobie żyję na czuj (tak się bujam)
النمط من الموسيقى
Bouncy Polish club-rap vibe, midtempo drums with a rubbery bass line and bright synth stabs; male vocals laid-back in the verses, rising into a sticky sing-rap hook. Ad-libs sprinkled on the downbeat, occasional pitch-shift doubles in the chorus, simple two-chord loop that opens up with airy pads on the last hook for a loose, carefree finale.