كلمات
[Intro]
(Dźwięk akordeonu, powolny rytm walca)
Podejdź no do płota...
Jako i ja podchodzę.
Ziemia ta sama, a krew jakby inna,
Choć w jednym garnku warzona.
[Verse 1]
Za miedzą słońce jakby jaśniej świeci,
U sąsiada zawsze tłuściejsze dzieci.
Kot na ich płocie – to szpieg zawodowy,
A każdy kamień do kłótni gotowy.
Pamiętasz Kargul, ten ból pod żebrami?
Gdyśmy tu przyszli z pustymi rękami.
Ziemia obiecana, a w sercu wciąż lęk,
I ten karabin, co wydał swój szczęk.
[Chorus]
Sami swoi, a każdy jak wilk,
Wrogowie najmilsi, co znają nasz krzyk.
Granat w kieszeni na wszelki wypadek,
Bo honor to świętość, a miedza to spadek.
Sami swoi, w tej glinie ulepieni,
Nienawiścią i miłością na wieki złączeni.
[Verse 2]
Sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie,
Więc trzymaj ten granat mocno w swej dłonie.
Podejdź no do płota – wołam przez zęby,
Choć w głębi duszy nie chcę tej wyręby.
Groteska na progu, gdy świnię malujesz,
Gdy cudze nieszczęście po cichu świętujesz.
Ale gdy przyjdzie na koniec godzina,
To tylko sąsiad to Twoja rodzina.
[Bridge]
(Muzyka cichnie, rytmiczne uderzenia w stół)
Wszystko, co nasze, na tej ziemi zostaje...
Nawet ta złość, co nam życie psuje.
Rower na ścianie, koty w kominie,
Wszystko przeminie, a miedza nie zginie.
[Outro]
Kargul... podejdziesz?
Sami swoi...
Tylko miedza taka szeroka...
(Dźwięk pękającej struny i cisza)
النمط من الموسيقى
Dark Folk, Cinematic Polish Waltz, Accordion-led, Grotesque Cabaret, Deep Melodramatic Male Vocals, Strings and Contrabass, Slow Tempo, Theatrical Atmosphere, Nostalgic, 75 BPM