[Verse 1] Świat znów pyta Czego chcę Kogo gram dziś Na ekranie twarze z plastiku Moja pęka Ale milcz
Na klatce piersiowej ciężar Stare słowa Świeży wstyd Uciekają wszyscy szybciej Ja się uczę wolniej żyć
[Chorus] Życie jak pancerz Gruby jak mur Niesie mnie dalej Chociaż kaleczy skórę Życie jak pancerz Błyszczy jak nóż Kiedy go zdejmę Czy jeszcze będę już?
[Verse 2] Mama mówi: "bądź spokojny" Kumpel: "weź się Będzie git" Każdy ma gotowe rady Nikt nie pyta Jak tam w środek iść
Na przystanku znów ta sama Reklama szybkich szczęść Ty mi powiedz Szczerze Prosto Czy odwaga musi dźwigać lęk?
[Chorus] Życie jak pancerz Gruby jak mur Niesie mnie dalej Chociaż kaleczy skórę Życie jak pancerz Błyszczy jak nóż Kiedy go zdejmę Czy jeszcze będę już?
[Bridge] Może któregoś poranka Zsunę go jak stary płaszcz (ooh) I zostanę tylko sobą Bez miliona cudzych mas
Może wtedy pierwszy oddech Nie przestanie w gardle drżeć A ten pancerz Cały pancerz Sam odejdzie Gdy chcę
[Chorus] Życie jak pancerz Gruby jak mur Niesie mnie dalej Chociaż kaleczy skórę Życie jak pancerz Błyszczy jak nóż Kiedy go zdejmę Czy jeszcze będę już?
النمط من الموسيقى
Dark, moody alt-pop with male vocals; tom-heavy drums and pulsing bass under close, almost whispered verses, then a wider, reverb-kissed chorus; subtle synth pads and detuned piano add tension, bridge strips to vocal and a single drone before last hook hits hardest