[Verse 1] Wstaję rano Budzik drze się jak szalony Szklanka wody Dwie minuty Telefon sprawdzam w biegu Jak zwykle spóźniony
Jajko na miękko Kawa w kubku po brzegi Bluza z krzesła Klucze z półki Znów zamykam drzwi łokciem W locie łapię biegi
[Chorus] Wstaję rano Zjadam śniadanie Pędzę na jazdy Znów mam opóźnienie (ej) W głowie mapy Zakręt za zakrętem Docieram do Warszawy Czuję serca pęd
Wstaję rano Zjadam śniadanie Między łykiem a łykiem układam plan dnia Pędzę na jazdy Znowu ta zabawa Docieram do Warszawy Tu się wszystko zaczyna
[Verse 2] Trasa znana Ale każdy dzień jest inny Autobusem Czasem autem Gubię myśli między światłami i witrynami
Instruktor czeka Ja się śmieję Że już lecę W lusterkach całe miasto A mi serce bije równo z każdym skrętem
[Chorus] Wstaję rano Zjadam śniadanie Pędzę na jazdy Znów mam opóźnienie (hej) W głowie mapy Zakręt za zakrętem Docieram do Warszawy Czuję serca pęd
Wstaję rano Zjadam śniadanie Między łykiem a łykiem układam plan dnia Pędzę na jazdy Znowu ta zabawa Docieram do Warszawy Tu się wszystko zaczyna (oho)
النمط من الموسيقى
Bouncy pop-rap groove with bright synth keys and tight drums; male vocals in an energetic, conversational flow. Verses stay understated over a plucky bassline, then chorus explodes with stacked gang vocals and claps on the backbeat. Short ad-libs add swagger, with a playful halftime switch on the last chorus and a subtle vocoder tail on the hook.