zamykam oczy no i właśnie Może w końcu zasnę Proszę obudź mnie powiedz że to sen Idę znów gdzieś sam nie wiem proszę znajdź mnie Boże przeciez wiesz jak jest......
Nie chcę znów popełnić tego błędu zrozum Nie chcę stać tylko iść do przodu Nerwy stres nie potrzebny gest No i finał ...chciał dobrze a znowu nawywijał Tylko chwila zatraciła rozkochała potem porzuciła....a niby ta jedyna tak mówiła Była sprytna miła kiedy chciała dobrze grała Wszystko miała i straciła na sercu znowu blizna Znowu moja wina nie tym razem Weź zawijaj z prawdą się nie mijaj Znów zraniła...
Tobą zygam taka prawda Idź do diabła... Przyszłość żadna Oby karma cię dopadła Pożarła i wypluła Obyś tak samo się poczuła Pusta puła ciszy dotyk Strach gniew łzami popij Już masz dosyć Weź se posyp Nie masz forsy ? Weź się pochyl.....p