[Verse 1] Ekipa Fabera Wjazd na budowę Wszędzie kurz Betony A u nas w głowie Śmiech i bajzel Kawa na stół Tak wygląda nasz roboczy stół
Krzysztof majster Kręci nosem wciąż Tu za krzywo Tam za mało Znowu coś Metr w ręku Wzrok jak skaner szkła „To poprawić Tamto zbić Tak się nie da!”
[Chorus] To jest ekipa Fabera (hej!) Tu się robi Tu się gmera (ej!) Trochę chaos Trochę śmiechu w nas Ale robota idzie raz Dwa Raz Dwa To jest ekipa Fabera (hej!) Każdy swoje Każdy nieraz Jak się spóźni Jak zawali czas I tak wróci Bo tu jest nasz świat
[Verse 2] Jest też Świeży W głowie ciągle dym Jak paczka zapałek Co zgubiła zmysł Zgubi metr Zgubi klucz Znów pyta: „gdzie?” A to leży pod nosem Tuż przy nim „eee…”
Dominiś wielki opierdalacz dnia Zawsze „zaraz” „poczekaj” „jeszcze chwilę mam” Siedzi w cieniu Scroll leci w dal A gdy szef woła – „ja już kończę Szefie Wal!”
[Chorus] To jest ekipa Fabera (hej!) Tu się robi Tu się gmera (ej!) Trochę chaos Trochę śmiechu w nas Ale robota idzie raz Dwa Raz Dwa To jest ekipa Fabera (hej!) Każdy swoje Każdy nieraz Jak się spóźni Jak zawali czas I tak wróci Bo tu jest nasz świat
[Bridge] Jest i Patryk Cichy śmiech pod nos Niby mało mówi Ale robi most Między każdym fuksem a majstra snem Jakoś trzyma naszą bandę w kupie Wiem
[Chorus] To jest ekipa Fabera (hej!) Tu się robi Tu się gmera (ej!) Trochę chaos Trochę śmiechu w nas Ale robota idzie raz Dwa Raz Dwa To jest ekipa Fabera (hej!) Każdy swoje Każdy nieraz Jak się złości Jak narzeka sam I tak wraca Bo tu jest nasz klan
النمط من الموسيقى
Fast, bouncy pop-rap cypher vibe, Polish club energy; bright synth stabs over tight drums, male vocals trading short comedic verses, gang shouts in the hook, beat drops in the chorus with simple bass line and claps that invite crowd sing-alongs