كلمات
Ja tu łażę po kanapie, ogon merda mi.
Rozkładam się na dywanie, otwarte mam drzwi.
Patrzę sobie przez okienko, co tam słychać w świecie,
A mój wróg, ten wielki Owczar, siedzi w swym "pakiecie"!
Siedzi w klatce jak skazaniec, nos ma przy prętach,
Taki groźny był na spacerze, a teraz wymięka!
Hau, hau, hau! Co tak skomlisz? Co ci się nie klei?
Ja mam wolność, mam zabawki, ty liczysz minuty w niewoli!
Hej, wielkoludzie, już cię nie ma! Lepiej spakuj wóz!
Widzę, że wyjeżdżasz! Nie wracaj już!
Zabierz swoją nudną budę, znikaj stąd za róg!
Widzę, że wyjeżdżasz! Nie wracaj już!
Ja tu rzucam sobie piłkę, zjadam smaczny kąsek,
A ty patrzysz przez te kraty, smutny masz ten pyszczek.
Zero biegania, zero trawy, tylko cztery ściany,
Taki los cię spotkał, Owczar, jesteś przegrany!
Gucio mistrz, Gucio wolny, Gucio tu jest szef!
A ty siedź tam cicho w klatce i hamuj swój gniew!
Hej, wielkoludzie, już cię nie ma! Lepiej spakuj wóz!
Widzę, że wyjeżdżasz! Nie wracaj już!
Zabierz swoją nudną budę, znikaj stąd za róg!
Widzę, że wyjeżdżasz! Nie wracaj już!
(Muzyka zwalnia, potem uderza mocno)
Pa pa, Owczarku!
Nie tęsknimy!
Gucio rządzi!
Idź już spać... daleko stąd!
Nie wracaj!