كلمات
Refren:
W szklarni bouvardia, upał jak w piekle,
Jap krzyczy „Sneller! Werken!” – aż szyby pęknęły.
„Polak, tnij szybciej, bo czas to kasa!”,
Sam tylko stoi i drapie się w pasach.
Zwrotka 1:
Jap rano wpada, ryczy od progu:
„Goedemorgen! Polak, rób w rogu!”
„Sneller, sneller! – tnij nożyczkami!”
A sam się potknął między wózkami.
Zwrotka 2:
„Kut Polen!” – drze się, aż echo niesie,
Jakby prowadził mecz na boisku w mieście.
„Hup, hup Holland!” – wrzeszczy jak dziki,
Choć tylko Polacy dźwigają koszyki.
Refren:
W szklarni bouvardia, upał jak w piekle,
Jap krzyczy „Sneller! Werken!” – aż szyby pęknęły.
„Polak, tnij szybciej, bo czas to kasa!”,
Sam tylko stoi i drapie się w pasach.
Zwrotka 3:
„Links! Rechts!” – myśli, że komenda,
A Polak wzrusza ramionami: „Co on tu sprzeda?”.
„Schiet op!” – wrzeszczy, pluje przy ścianie,
Jakby sam bouvardie srał na śniadanie.
Zwrotka 4:
Tak dzień za dniem w tej szklarni się toczy,
Jap wrzeszczy w kółko, aż łzawią mu oczy.
A bouvardia szepcze w liściach zielonych:
„Holenderski Japa? To żart szalony!”.
Refren (x2):
W szklarni bouvardia, upał jak w piekle,
Jap krzyczy „Sneller! Werken!” – aż szyby pęknęły.
„Polak, tnij szybciej, bo czas to kasa!”,
Sam tylko stoi i drapie się w pasach.