كلمات
Siema jestem Franek, dla bliskich big franklin
Nic dzisiaj nie ćpałem , nie no, to tylko prank był,
Przecież wiadomo że jak tylko otworzyłem oczy, motałem siano na blanty,
Codziennie walka o przetrwanie bo dzień bez ćpania jest tylko dniem gówno wartym,
Kto nie ma szczęścia w miłości, to w hazardzie farci,
Więc wyciągam z rękawa karty, dobrze mnie znasz, nawet jak nie jarałem to nigdy nie byłem anty, to nigdy nie byłem anty.
By życie miało sens, wystarczy jarać blanty.
Mam duże ambicje, ale jeszcze większe czoło,
Kiedyś miałem gang swój, ja i mój ulubiony kolo, czyli czoło,
Mieliśmy nawet tajne ksywki,
Ja byłem BOLO a moj ziom LOLO,
Ja to mózg gangu, bo kiedyś miałem gildię w tibii , a czoło zawsze przy mnie ,jak whisky z colą, jak Ron Weasly z jebaną Hermioną,
Jak moje czoło z koroną, jak tani kebab w rollo, jak ja z Olą
Ja i on
On i ja to całkowicie inny poziom,
Jestem jedyny w swoim rodzaju - tak zwany pro - ziom
On mi potrzebny jak dla piłki Kozioł
Czoło tak duże że pamiętam jak jutro paliłem zioło,
Jakbym chciał to mógłbym być bilboardem,
W sumie jakbym chciał to bym mógłbyc kim chce, ale mi się nie chce bo walę palić zioło
Jebać system nigdy nie będę pomagać trollom
Przeczytałem każda encyklopedie i jej każdą edycję minimum raz, dopatrzyłem się paru błędów, a nawet było ich sporo, PWN daje wam tydzień żeby poprawić ten szajs, bo oczy aż bolą
Na happy end z PWN liczę priorytetowo,
Nie chce mieć złamanego czoła, złamanego serca jak po rozstaniu z malutką Olą,