Lyrics
[Verse]
Potężny Michał, ziomal jak skała,
Pierwsza laska była dziwką, ścieżka wyboista cała.
Teraz na siłce buduje biceps swój,
Życie ciężkie, ale ziomek trzyma swój bój.
[Verse 2]
Michał bestia, łapą kruszy beton,
Na każdym kroku, wciąż gotowy na lepszy ton.
Dziewczynę rzucił, to był zły ruch,
Teraz silny i mądry, w życiu posuwa się w przód.
[Chorus]
Michale, potężny jak dąb w lesie,
Zwycięzca w siłowni, nic go nie smuci, nie rani, nie cieszy.
Brat mój na zawsze, razem idziemy,
Przez życie bez lęku, potężne mamy korzenie.
[Verse 3]
Na siłce wszyscy patrzą z podziwem,
Michał macha sztangą, niewzruszony, surowy niczym ciemno-złoty rzemień.
Nabijane mięśnie, stalową wolę ma,
Każda seria, potężne ciało, potężna dusza gra.
[Verse 4]
Pamiętam początki, gdy był malutki,
Teraz wielki i mocny, rządzi na ulicy,
Pierwsza dziewczyna to już przeszłość,
Michał idzie naprzód, zawsze w gotowości.
[Chorus]
Michale, potężny jak dąb w lesie,
Zwycięzca w siłowni, nic go nie smuci, nie rani, nie cieszy.
Brat mój na zawsze, razem idziemy,
Przez życie bez lęku, potężne mamy korzenie.