[Verse] Smutek siedzi ciężko gniotąc duszę Radość obok śmieje się jak jasny świt Dwa oblicza jednej życia wzruszeń W barze gdzie śpiew światłem się tli [Verse 2] Smutek mówi czysty obraz chwili Radość w jego oczach wciąż iskrzy się Nawet ból bywa przecież potrzebny W barze tam gdzie piją senne dni [Chorus] Przy jednym stoliku zasiądą dziś Radość i smutek jak dwa krańce snu W jednym tańcu spleceni aż po świt Jak barowy sen nie kończy się tu [Verse 3] Przychodzą razem choć różnią się Smutek cichy Radość szepce w grze Szczęście błyska łezką na policzku W barze tej nocy magia skrywa się [Chorus] Przy jednym stoliku zasiądą dziś Radość i smutek jak dwa krańce snu W jednym tańcu spleceni aż po świt Jak barowy sen nie kończy się tu [Bridge] Dwie melodie serca śpiewają Jedna cicha druga przybywa z gwiazd Razem śmiech i łzy razem piją W barze tam gdzie lato płonie w nas