Lyrics
[Verse]
Ryszard z Jolantą przy Kubalowej stoisku,
Gdzie sprzedawa żwawe kury bez pośpiechu.
Wdowiec z munduru, co na truckach jeździł,
Ona w sercu nosiła młodzieńcze sny.
[Verse 2]
Oczy ich spotkały się, kiedy niosła wiadro,
Mężczyzna z bliznami, ale serce miał łagod.
Śmiech przy płocie, opowieści z życia czasem,
Ryszard w Jolancie znalazł spokój w kasynie tarasów.
[Chorus]
Ryszard i Jolanta w miłości nieśpieszyli,
Gdy Kubalowa kurę sprzedała, oni serca otworzyli.
On emerytowany gliniarz z truckiem przez Polskę gnał,
Ona w jego ramionach nową nadzieję miała.
[Verse 3]
Spacer po wieczorach, rozmowy w blasku księżyca,
Historia ich jak z książki, co każda kładka chwyta.
Wspomnienia o przeszłości, o życiu w ruchu na trasie,
Każdy dzień dla nich jakby w nowej krasie.
[Verse 4]
Kubalowa się uśmiecha, gdy na nich spogląda,
Wie, że los ich splótł, w miłości ścieżki wiodą.
Życie kręte drogi ma, czasem niespodziankę,
Ryszard i Jolanta już idą razem rankiem.
[Chorus]
Ryszard i Jolanta w miłości nieśpieszyli,
Gdy Kubalowa kurę sprzedała, oni serca otworzyli.
On emerytowany gliniarz z truckiem przez Polskę gnał,
Ona w jego ramionach nową nadzieję miała.